Idealny czas na muffinki

Dziś nadszedł czas na muffinki. Szczypta gałki muszkatołowej, szczypta kardamonu i odrobina cynamonu- rozgrzewająca mieszanka na zimny dzień. Do tego kokon z koca. Tak, to idealne warunki do czytania książki ;)

img_1480

Muffinkki jabłkowe z kruszonką

Składniki:

- 2 szklanki maki pszennej

- 3 duże jabłka

- ¾ szklanki cukru

- ½ szklanki oleju

- 2 jajka

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 2 łyżeczki cynamonu

- szczypta soli

- szczypta kardamonu

- szczypta gałki muszkatołowej

 

Kruszonka:

- 50 g masła

- ½ szklanki mąki pszennej

- ⅓ szklanki cukru

- kilka kropli aromatu waniliowego

Jabłka obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Odsączamy z nadmiaru soku. Jajka ubijamy z cukrem, aż powstanie biała masa. Dodajemy olej. Mieszamy. Wrzucamy jabłka i mąkę wymieszaną z przyprawami. Delikatnie mieszamy do połączenia się składników. Ciasto wykładamy do wyścielonych papilotkami foremek.

Przygotowujemy kruszonkę. Wszystkie składniki umieszczamy w misce i rozcieramy palcami, aż powstaną grudki. Kruszonką posypujemy przygotowane wcześniej muffinki.

Całość pieczemy przez 25 minut w temperaturze 190 stopni.

Podana porcja wystarcza do przygotowania 12 babeczek.

img_1491

Beziki cynamonowe z czekoladą

Pewnie nie raz zdarzyło się Wam, że zrobiliście jakieś ciasto i zostały Wam białka. Zastanawialiście się co z nimi zrobić, by się nie zmarnowały. Też często miałam ten problem. Dopóki nie znalazłam przepisu, który chcę Wam dziś przedstawić. Przepis pochodzi od pani Doroty, lecz odrobinę go zmieniłam. Beziki to idealne rozwiązanie tego problemu. Jednak trudno mi było znaleźć przepis na bezy, które by wyglądały ciekawie i tak też smakowały. Wydawać by się mogło, że do tego wypieku wystarczą tylko białka i cukier. Ale ważne są tu odpowiednie proporcje i co najważniejsze- bezikom należy poświęcić dużo czasu. Białka trzeba dobrze ubić, a cukier dodawać po łyżeczce. Z poniższego przepisu beziki powinny wyjść bardzo chrupkie a w środku lekko ciągnące. Zapraszam do wypróbowania.

img_1403

Beziki cynamonowe z czekoladą

Składniki:

- 4 białka

- szczypta soli

- 20 dkg cukru

- 3 łyżeczki cynamonu

 

Ponadto:

- tabliczka czekolady mlecznej

 

img_1390

Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej i odstawiamy.

Białka ubijamy z dodatkiem soli. Dodajemy po łyżeczce cukru miksując do całkowitego rozpuszczenia. Nie należy się śpieszyć. Dodajemy cynamon i mieszamy.

Dodajemy czekoladę i lekko mieszamy, tak by powstały brązowe smugi. (Możemy zostawić odrobinę czekolady, by polać nią uformowane bezy).

Za pomocą łyżki wykładamy pianę na blachę zachowując dosyć duże odstępy. Do nakładania bezików możemy też użyć szprycy do dekoracji ciast.

Suszymy w temperaturze 120 stopni przez 80 minut. Jeśli beza jest mokra od spodu trzeba je jeszcze pozostawić na pewien czas w piekarniku.

Po upieczeniu bezy mają być delikatne i chrupiące , środek natomiast powinien być lekko ciągnący.

Beignety- zamiast faworków i pączków

Na początku wyjaśnię co to są beignety. Może nazwa nic Wam nie mówi, ale to po prostu rodzaj racuszków czy pączków. Zrobiłam je z ciasta ptysiowego, czyli tego, które używane jest przy przygotowywaniu eklerków i ptysi. Tyle, że zamiast je piec- usmażyłam je w głębokim tłuszczu.

Ciasteczka przypominają mi faworki, tyle, że w przeciwieństwie do pączków i faworków – szybciej się je robi. I to jest duży plus. Zatem, może i Wy zamienicie tradycyjne wypieki karnawałowe na beignety?

img_1612

 

Beignety cytrynowe

Składniki:

- 125 g maki

- 3 łyżeczki cukru

-1/2 łyżeczki soli

-60 g masła

-3 jajka

- skórka otarta z cytryny

- łyżka soku z cytryny

 

Ponadto:

- 1l oleju

- kilka łyżek cukru pudru

 

Masło roztapiamy. Dodajemy 120 ml wody. Mąkę przesiewamy, mieszamy z cukrem, solą i skórką cytryny. Dodajemy do masła. Gotujemy na małym ogniu ciągle mieszając do momentu aż ciasto zrobi się gęste. Odstawiamy, by lekko przestudzić.

Masę miksujemy przez chwilę, dodajemy po jednym jajku. Mieszamy aż każde kolejno dodawane jajko zostanie wchłonięte.

Tak przygotowane ciasto nabieramy łyżką i za pomocą drugiej łyżki wrzucamy do garnka z rozgrzanym olejem. Smażymy około 2 minut z każdej strony.  Lub do momentu aż ciastka będą złociste.

Gotowe beignety wykładamy na papierowy ręcznik, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Jeszcze ciepłe posypujemy cukrem pudrem.

Najlepiej smakują ciepłe.

img_1604

Muffinki drożdżowe z nutką pomarańczy

Gdy piekłam te muffinki na zewnątrz była piękna pogoda. Mnóstwo słońca, zero śniegu. Był piękny wiosenny dzień, a w kalendarzu połowa stycznia. Dlatego, kiedy robiłyśmy zdjęcia, dla zabawy, same stworzyłyśmy śnieg. Mam nadzieje, że podoba się Wam efekt. Od wczoraj i u mnie za oknem jest biało. Zima w końcu nadeszła i jest pięknie. Chociaż mam nadzieję, że wiosna przyjdzie szybko :)

Ten przepis jest idealny na dzisiejszy dzień. Zima, pomarańcze, zapach drożdżowego ciasta. Dodałabym jeszcze tylko grzane wino i można przetrwać nawet najbardziej mroźny dzień. Zapraszam do wypróbowania przepisu.

1057273_757320777634552_517409928_n

1558731_757320780967885_1478775915_n

1608472_757320784301218_222211055_n

Muffinki drożdżowe z  nutką pomarańczy

Składniki:

- 2 ½ szklanki maki

- ½ szklanki cukru

- szczypta soli

- ½ szklanki mleka

- ¾ kostki margaryny

- 2 jajka

- 3 dkg drożdży

-20 dkg kandyzowanej skórki pomarańczy

Drożdże mieszamy z  łyżką cukru, 3 łyżkami mąki i ½ ciepłego mleka. Odstawiamy do wyrośnięcia. Margarynę rozpuszczamy i studzimy. Do zaczynu dodajemy resztę mleka, mąkę, cukier, sól i margarynę. Wyrabiamy ciasto. Dodajemy skórkę pomarańczy. Odstawiamy do momentu, aż ciasto podwoi swoją objętość. Po tym czasie wykładamy je do wyłożonej papilotkami blachy. Wypełniamy papilotki do ¾ ich wysokości. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 25 minut.

Podana porcja wystarcza do przygotowania 16 babeczek.

Brioszki z szczyptą kardamonu

Kiedy kupowałam sprzęt do kuchni wpadła mi do rąk książka z przepisami na wypieki. Chleby, pączki, ciasta…musiałam ją kupić. Obiecałam sobie, że będę mogła wykorzystać przepisy w niej zawarte dopiero wtedy, gdy moja kuchnia będzie gotowa na 100%. Pierwszym wypiekiem zapożyczonym z tej książki było Calzone, które już prezentowała. Nadszedł jednak czas, by upiec cos na słodko. I oto  znalazłam przepis na Brioszki. Drożdżowe bułeczki z nadzieniem w środku. Dzięki temu, że pieczone są w foremkach do muffinków, mają piękny kształt.

img_1421

Brioszki pomarańczowo- kardamonowe

Składniki:

- 2 ¼ szklanki mąki

- 7 g suszonych drożdży

- 3 jaja

- ½ szklanki cukru

- 1 łyżeczka soli

- ¼ szklanki letniej wody

- skórka otarta z 1 pomarańczy

- 100 g masła

- 1 łyżeczka mielonego kardamonu

 

Ponadto:

- ½ szklanki marmolady truskawkowej

- 1 żółtko+ 2 łyżeczki mleka

- ¼ szklanki płatków migdałowych

 

Masło roztapiamy i studzimy. W misce mieszamy szklankę mąki z drożdżami, cukrem, solą i wodą. Mieszamy do połączenia się składników. Dodajemy skórkę pomarańczy. Nie przerywając mieszania dodajemy po jednym jajku. Dodajemy pozostałą mąkę i wyrabiamy ciasto, aż będzie gładkie. Dodajemy masło i kardamon. Mieszamy do momentu, gdy ciasto będzie elastyczne.

Miskę z ciastem przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 1,5 godziny. Po tym czasie spłaszczamy ciasto uderzając w nie lekko drewnianą łyżką. Odstawiamy na kolejne 1,5 godziny.

Wyrośnięte ciasto dzielimy na 10 części, każdą formujemy w kulkę i robimy otworki, które napełniamy marmoladą. Sklejamy i tworzymy kształt bułeczki. Każdą kulkę wkładamy do foremki na muffinki wyłożonej papilotkami. Odstawiamy na pół godziny. Wyrośnięte brioszki smarujemy jajkiem zmieszanym z mlekiem i posypujemy płatkami migdałów.

Pieczemy 20 minut w temperaturze 180 stopni.

Wafelek z herbatnikami

Zacznę może trochę kontrowersyjnie. Nie lubię wafli. Nie chodzi mi o smak, tylko o wykonanie. Kojarzy mi się z kilkoma płatami wafla przełożonych masą na bazie galaretki i margaryny. Nic nadzwyczajnego. Nie zachwyca ani wygląd, ani smak. Chociaż ma wielu zwolenników, bo nie trzeba piec, bo szybko się robi, i nie kosztuje dużo. Próbowałam się do niego przekonać. Znalazłam kilka przepisów, dzięki którym, mam nadzieję, polubię wafle. Oto jeden z przepisów. I od razu napisze, że bardzo mi smakował i dorzucił jednego plusa do kupki minusów.

img_1321

Wafelek z herbatnikami

Składniki na masę:

- 4 żółtka

- 1 szklanka cukru pudru

- 2 łyżeczki aromatu waniliowego

- 25 dkg margaryny

 

Dodatkowo:

- wafel

- herbatniki (ok. 30 dkg)

- ¾ szklanki powideł truskawkowych

 

Żółtka ucieramy z cukrami do powstania jasnej masy. Margarynę roztapiamy. Gdy będzie całkowicie roztopiona dodajemy powoli masę żółtkową. Podgrzewamy i mieszamy do momentu powstania budyniu. Lekko studzimy.

Pierwszy płat wafla smarujemy lekko marmoladą. Układamy herbatniki i lekko je dociskamy. Na ciastkach rozsmarowujemy cienką warstwę budyniu. Przykrywamy kolejnym płatem wafla i układamy kolejne warstwy w takiej kolejności jak wcześniej. Gotowy wafel przykrywamy równomiernie czymś ciężkim i odstawiamy na kilka godzin.

Należy uważać, by warstwy marmolady i powideł nie były za grube, gdyż wafle za bardzo zmiękną.

img_1292

Zmiany w Nowym Roku

Każdorazowo z nadejściem nowego roku stawiamy sobie postanowienia. Jedni rzucają palenie, inni zapisują się na siłownie, a jeszcze inni przechodzą na drastyczne diety. Ale czy to ma sens? Czy nie porzucimy swoich postanowień, czy nie stopnieją wraz z wiosennym śniegiem?  Przyznam, że w zeszłym roku też poddałam się tradycji noworocznych postanowień. Wytrwałam w nich przez cztery miesiące… i to byłoby na tyle długotrwałych zmian. Tak więc w tym roku moim wyzwaniem jest, by spędzać każdy dzień sprawiając sobie małe przyjemności. To może być spacer, kawa z miodem czy pieczenie ciasteczek. Myślę, że to postanowienie jest jak najbardziej realne i pomoże mi znaleźć pozytywne aspekty nawet najbardziej pochmurnego dnia.

Z nastaniem nowego roku pojawiły się także zmiany na moim blogu, które już dziś pewnie zauważyliście. Zdjęcia moich wypieków od teraz będą profesjonalne, a nie robione komórką, jak do tej pory. A to dzięki Marcie, która zechciała pomagać mi w tworzeniu bloga. Z tej okazji upiekłam ciasteczka na dobry początek naszej współpracy. Ciasteczka z M&M’s  dla Magdy i Marty ;)

img_1277

 

 

Ciasteczka z m&m’s

Składniki:

- 20 dkg masła

- 2 ½ szklanki maki

- 1 ½ szklanki brązowego cukru

- 2 jaja

- 2 łyżeczki aromatu waniliowego

- 1 łyżeczka sody

- 1 płaska łyżeczka soli

- 40 dkg m&m’s z orzeszkami

 

Masło ucieramy z cukrem do jednolitej konsystencji. Wbijamy jajka i dodajemy aromat waniliowy. Dodajemy mąkę, sodę i sól. Na końcu dodajemy 20 dkg orzeszków i mieszamy łyżką.

Z ciasta formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego, układamy na blaszce i lekko spłaszczamy. Na wierzchu układamy cukierki. Ciasto możemy też rozwałkować i powycinać z niego kształty, jednak wtedy ciasto musi być grube (ok. 2 cm) a orzeszki należy dodać dopiero po rozwałkowaniu.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni przez ok. 12-15 minut.

Po upieczeniu musimy odczekać chwilkę, by ciastka stwardniały.

Coś na kolację

Calzone zagościło w mojej kuchni na dobre. Nie jest trudne do zrobienia, a odpowiednio podane wygląda niczym z restauracji. Do tego lampeczka wina, a wieczór z pewnością będzie udany.

wp_20131204_004

Calzone z pieczarkami

 

Ciasto:

- 7 g suszonych drożdży

- ½ łyżeczki cukru

- 1 szklanka letniej wody

- 2 łyżki oleju

- 2 ½ szklanki mąki

- 1 ½ łyżeczki soli

 

Nadzienie:

- 45 dkg pieczarek

- 1 cebula

- 3 ząbki czosnku

- 10 dkg chudej wędliny

- ¼ szklanki oliwy

- 2 łyżeczki świeżego tymianku

- 12 dkg startej mozzarelli

Drożdże mieszamy z cukrem i wodą. Odstawiamy na ok. 7 minut, by drożdże się spieniły. Dodajemy olej, sól i mąkę. Mieszamy, aż powstanie zwarta bryła ciasta. Wyjmujemy je na oprószony blat i wyrabiamy przez 8 minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Wyrobione ciasto przekładamy do natłuszczonej miski i przykrywamy ściereczką. Odstawiamy w ciepłe miejsce, by podwoiło swoją objętość. Gdy ciasto wyrośnie uderzamy je pięścią.

Pieczarki i cebulę oczyszczamy i kroimy. Czosnek miażdżymy. Smażymy do chwili, gdy pieczarki będą miękkie a woda wyparuje. Dodajemy posiekany tymianek, wędlinę i ser. Doprawiamy solą i pieprzem. Studzimy.

Ciasto dzielimy na 6 części. Z każdej części robimy kulę, którą wałkujemy na okrągły placek.

Na połowie każdego krążka układamy nadzienie. Ciasto składamy na pół i sklejamy, tak jak pieroga. Przenosimy na natłuszczoną blachę.

Pieczemy 15 minut w piekarniku nagrzanym do 240 stopni.

Tort brzoskwiniowy dla Violci

To miał być wyjątkowy tort i mam nadzieję, że taki był. A przede wszystkim, że był pyszny. Upiekłam go dla mojej siostry specjalnie na jej urodziny. Musicie wiedzieć, że wybór ciasta do najłatwiejszych nie należał. Bo co upiec dla kogoś, kto nie lubi kokosu, wiśni, czereśni, bakalii,  barwników spożywczych?  A mi jak na złość przychodziły na myśl: tort Raffaello,  tort czekoladowy z wiśniami, czy tęczowe ciasto.

Wybrałam tort brzoskwiniowy, który jest niesamowicie lekkim ciastem. Masa z  batoników Milky Way to po prostu niebo w gębie, a całość przełamuje smak soczystych kawałeczków brzoskwini. A przybranie to już inna bajka ;)

wp_20131215_025

Tort brzoskwiniowy

Ciasto:

- 6 jaj

- ¾ szklanki mąki

- ¼ mąki ziemniaczanej

- 1 szklanka cukru

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

 

Krem:

- 700 ml śmietany 30%

- 7 batoników Milky Way ( po 22 g)

- 1 puszka brzoskwiń ( ok 400 g)

 

Masa śmietankowa:

- krem śmietankowy do tortów

- 10 dag masła

- 2 szklanki cukru

 

Ponadto:

- rurki deserowe

- groszki czekoladowe

 

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na pianę. Dodajemy po łyżce cukru. Dodajemy kolejno żółtka i dalej mieszamy mikserem.  Dodajemy przesianą mąkę i proszek. Lekko mieszamy łyżką. Ciasto wylewamy do tortownicy (średnica 27cm) wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy ok 40 minut w temperaturze 170 stopni. Studzimy w otwartym piekarniku.

Zimny biszkopt wyjmujemy z formy i dzielimy na trzy blaty.

Krem. Do śmietany dodajemy pokruszone batoniki i podgrzewamy na małym ogniu do momentu, aż batoniki całkowicie się roztopią. Nie dopuszczamy do zagotowania. Studzimy, przykrywamy folią i wkładamy na noc do lodówki. Następnego dnia śmietanę ubijamy. Powstanie gęsty krem.

Brzoskwinie odsączamy i kroimy na małe kawałeczki. Łączymy z masą.

Krem śmietankowy przygotowujemy według przepisu na opakowaniu.

Na paterze umieszczamy pierwszy blat. Nasączamy go odrobiną soku z brzoskwiń. Nakładamy połowę kremu i przykrywamy następnym ciastem. Czynność powtarzamy.  Tort schładzamy przynajmniej godzinę w lodówce.

Na boki i wierzch tortu nakładamy masę śmietankową. Tort obkładamy rurkami. Obwiązujemy wstążką. Na wierzch ciasta wysypujemy czekoladowe groszki.

Mini szarlotki na słono

W Sylwestra zaskoczyłam wszystkich słonymi babeczkami z szarlotkowym nadzieniem. Były pyszne. Już mam zamówienie, by upiec je jeszcze kilka razy. Z przyjemnością powtórnie je przygotuję.

słona szarlotka mini

Mini szarlotki

Ciasto:

- 1 szklanka mąki

- 15 dkg masła

- 1 łyżeczka cukru

- 1 płaska łyżeczka soli

- 4 łyżki zimnej wody

Z podanych składników szybko zarabiamy ciasto. Wkładamy do miski i przykrywamy folią. Schładzamy co najmniej godzinę.

 

Nadzienie:

- 4 jabłka

- ½ szklanki cukru trzcinowego

- 2 łyżeczki cynamonu

- 2 łyżeczki aromatu waniliowego

- szczypta soli

- budyń waniliowy

Jeśli jabłka są soczyste możemy dodać dwie łyżki mąki.

Jabłka obieramy i kroimy w małą kostkę. Mieszamy z pozostałymi składnikami.

Blachę do muffinków smarujemy masłem. Ciasto wałkujemy i wykrawamy, najlepiej za pomocą dużego kubka. Wykładamy do formy. Na ciasto dajemy nadzienie. Pozostałe ciasto sklejamy razem i wałkujemy. Wykrawamy cieniutkie paseczki i układamy je na nadzieniu, tak by tworzyły kratkę.

Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni przez 30 minut.

Babeczki wyciągamy z formy dopiero po ostudzeniu. Posypujemy cukrem pudrem.