Pyszne sucharki

Zbieram się, by napisać ten wpis już dwa tygodnie. Postanowiłam że dziś jest termin ostateczny, nie ma wymówek. Niektórzy myślą już o majówce a u mnie na blogu zawisł mazurek. Zrobiłam kawę, usiadałam przy laptopie, otworzyłam worda. Ale jeszcze zajrzałam na fejsika, zagrałam w żelki i pomyślałam, że trzeba nakarmić kota:D Przypomniał mi się czas pisania pracy magisterskiej, kiedy wszystko było ważniejsze i do zrobienia na już, wszystko poza pracą.

Wrzucam przepis na sucharki. Robiłam je pierwszy raz. Wydaje mi się, że przede wszystkim są za mało podpieczone. Ale w smaku dobre. Sami oceńcie.

11050990_1003777119655582_1228696446_n

Cantucci- pyszne sucharki

Składniki:

- 25 dag mąki pszennej

- 25 dag mąki razowej

- 4 jajka

- szczypta soli

- 2 łyżki masła

- 15 dag cukru

- 15 dag tartych migdałów

- 15 dag całych migdałów

- 1/3 szklanki pistacji

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- skórka  z 1 limonki

11040060_1003777126322248_911952574_n

Mąkę z proszkiem przesiewamy, dodajemy pozostałe składniki i zagniatamy ciasto. Formujemy wałeczki o średnicy około 5 cm. Układamy je na blasze i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 140 stopni na 25 minut. Wyciągamy z piekarnika i studzimy. Gdy wałeczki są już prawie zimne, kroimy je na grube plastry. Ponownie układamy je na blasze i pieczemy po 15 minut z każdej strony w temperaturze 160 stopni.

10966742_1003777122988915_1588241599_n

Piękne zdjęcia: Marta Filipowicz/ mia-art.pl

12 Komentarze

  1. Swietnie odnajdujesz się w tym co robisz, czyli w prowadzeniu bloga :) Bardzo rzadko czytam jakieś blogi internetowe, a to z racji ich niskiego z reguły, niestety poziomu, jednak Twoj blog gosci w oknie mojej przegladarki internetowej nad wyraz często :) Masz chody, nie ma co :) Hehe, nie no zartuje oczywiscie, jednak naprawdę masz talent :)

  2. Witam sucharki wyglądają naprawdę bardzo dobrze. Ja osobiście lubię czasami zjeść sobie sucharki między posiłkami. Ja już zdążyłem wypróbować kilka przepisów stąd i na razie jestem zadowolony. W sumie jestem początkującym kucharzem, zle będę tu z pewnością zaglądał.

  3. Trafiłem tu przypadkiem i strona odrazu przypadła mi do gustu. :) Naprawde swietny blog! Z pewnością polecę go moim znajomym. Znalazłem tu naprawde ciekawe wpisy. Na pochwałę zasługuje również ładna i przejrzysta szata graficzna bloga. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w prowadzeniu tej witryny!!

  4. Ale fajne! No tak, ja bym zdecydowanie podpiekała je dłużej, żeby były trochę bardziej rumiane. No ale skoro i bez tego są smaczne to pozostaje mi wierzyć na słowo, że tak właśnie jest. Ja co prawda nie wiem za bardzo, czy umiałabym zrobić takie piękne zdjęcia tego, co upiekę, ale jeśli tak to podzielę sie nimi na fb i dam link do wpisu :)

    Pozdrawiam.

  5. Rumiane czy nie, ważne, żeby smakowały ;) Ja od końca kwietnia jestem na diecie, może inaczej – staram się zmienić swój sposób odżywiania, żeby odgruzować organizm po tych wszystkich śmieciach, które dotąd jadłem. Takie sucharki z pewnością pomogą mi opanowywać ten wilczy apetyt, który mnie dopada. :)

  6. Cześć :) Chcialbym Ci powiedziec, ze sledze Twoje wpisy już od dluzszego czasu, jednak z natłoku wczesniejszych obowiazków dopiero teraz postanowilem zaczac udzielac się w komentarzach :) Bardzo dobrze, ze piszesz, dzieki temu dzielisz się swoim talentem ze swiatem, z ludzmi, którzy doceniaja Twoje pisanie, a ja naprawdę doceniam :) Czekam z niecierpliwością na kolejny wpis :)

  7. Sucharki raczej kojarzą mi się niezbyt przyjemnie. Kiedyś się bardzo zatrułem i właśnie sucharki były jednym ze składników mojej blisko dwu miesięcznej diety. Ogólnie wyglądają bardzo ok, ale od tamtej pory nie darzę już sucharów taką sympatią jak dawniej. Pozdrawiam i czekam, na coś bez sucharów.

  8. Wspomniałaś, o czasach, kiedy pisałaś pracę magisterską. Ja muszę powiedzieć, że mi się ten czas kojarzy źle, ponieważ miałem takiego promotora, na uczelni, który nie wiedział nigdy, co ma mi powiedzieć, na konsultacji, jak zresztą każdemu. Wyszło mi, na to, że musiałem zamiast w czerwcu to oddać pracę w lutym.

  9. Szkoda, ze Twoj blog jest tak mało znany :( Naprawde zaslugujesz na o wiele większy, jak to mówi teraz młodziez „fejm”, niż Cię otacza, ale nic, miejmy nadzieje, ze jednak i Ty doczekasz swoich przyslowiowych pięciu minut :) To był naprawdę swietny pomysł, jednak u Ciebie jest to nie tylko szczerosc, ale także i wielki talent do pisania, naprawdę :) Rzadko kiedy mam przyjemnosc czytac tak dobre wpisy :) Pozdrawiam :p

Odpowiedz na „~PiotrAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.