Bułka dla wygłodniałych chochlików

Lubicie bułki drożdżowe? Ja bardzo. Te nadziane, chałki, z rodzynkami, z kruszonką. Mniam :) Tym razem upiekłam taką z dodatkiem kakao i cynamonu. Upiekłam wieczorem. Gdy rano zeszłam do kuchni zostały tylko okruszki…czyżby chochliki?

 

Bułka drożdżowa z cynamonem i rodzynkami

Składniki:

- 50 dag mąki

- 10 dag cukru

- 50 g świeżych drożdży

- 50 g masła

-300 ml mleka

- szczypta soli

- 20 dag rodzynek

- pół tabliczki pokrojonej czekolady

- 3 łyżeczki cynamonu

- 2 łyżeczki kakao

 

Ponadto:

- jajko +mleko do posmarowania

 

Najpierw robimy zaczyn z drożdży. W tym celu mieszamy drożdże z cukrem, kilkoma łyżkami mąki i połową mleka. Odstawiamy na około 20 minut, aż drożdże zaczną pracować.

Do miski wsypujemy mąkę, roztopione masło i sól. Dodajemy zaczyn i pozostałe mleko. Wyrabiamy przez kilka minut. Ciasto przekładamy do natłuszczonej, lub posypanej mąką miski i przykrywamy ściereczką. Zostawiamy na 2 godziny.

Po tym czasie odbieramy 1/3 ciasta i dodajemy do niego cynamon i kakao. Mieszamy do połączenia się składników. Do pozostałego ciasta wsypujemy rodzynki i czekoladę. Mieszamy. Oba ciasta zostawiamy jeszcze na pół godziny.

Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia. Jasne ciasto rozwałkowujemy na prostokąt o dłuższym boku równym długości keksówki.

Z ciemnego ciasta kształtujemy wałeczek i kładziemy go na cieście z rodzynkami. Zawijamy białe ciasto tak, by ciemne znajdowało się w środku. Całość wykładamy do keksówki i odstawiamy na godzinę.

Smarujemy jajkiem wymieszanym z mlekiem i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy 35 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 190 stopni.

Bułeczki z twarożkiem i konfiturą

Kiedy w powietrzu unosi się zapach drożdżowego ciasta, w domu panuje jakby milsza atmosfera. Czy sam zapach potrafi tak wpływać na ludzkie nastroje? Myślę, że tak. Uważam też, że samo myślenie o czymś smakowitym wprowadza nas w dobry humor.  Między innymi dlatego często robię drożdżowe bułeczki. Bo co  w tym złego, że chce, żeby ludzie w moim domu mieli dobry humor?

 

 

 

Bułeczki z nadzieniem twarożkowo- porzeczkowym

Ciasto:

- 1 szklanka mleka

- 2 jajka

- opakowanie suchych drożdży ( 7g)

- 12 dag masła

- 1/3 szklanki cukru

- 60 dag mąki

 

Nadzienie:

- dżem porzeczkowy

- 30 dag kremowego twarożku

- 1 żółtko

- 1 opakowanie cukru waniliowego

- ½ szklanki cukru

 

Ponadto:

- 1 żółtko

- 1 łyżka mleka

 

Do miski wsypujemy mąkę, drożdże i cukier. Mleko podgrzewamy i roztapiamy w nim masło. Do miski powoli wlewamy mleko z pozostałymi składnikami i mieszamy. Na koniec dodajemy jajka. Wyrabiamy ciasto. Odstawiamy na 1 godzinę do miski oprószonej mąką.

W tym czasie możemy zrobić nadzienie twarożkowe. Twarożek, żółtko, cukier waniliowy i cukier mieszamy razem. Odstawiamy.

Ciasto rozwałkowujemy i dzielimy na kwadraty o boku 8 cm. Każdy kawałek ciasta nacinamy w czterech miejscach.

Układamy łyżeczkę masy twarożkowej i łyżeczkę konfitury. Sklejamy rogi ciasta.

Bułeczki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i smarujemy jajkiem wymieszanym z mlekiem. Odstawiamy na 30 minut, by bułeczki podrosły. Pieczemy około 20 minut w temperaturze 180 stopni.

Precle z cynamonem

Kilka dni temu zrobiłam precle. Trochę się przy nich napracowałam, ale wcale tego nie żałuję. Jak dla mnie, wyszły idealne. Mięciutkie, z twardą skórką przypominającą w smaku paluszki. A do tego odrobina cynamonu. Idealne na jesienne wieczory.

Niech was nie zniechęca to, że dużo czasu zabiera kształtowanie precli, podgotowywanie, pieczenie, a później jeszcze polewanie masłem i  posypywanie cynamonem z cukrem. Dla takiego smaku naprawdę warto się pomęczyć.

 

Precle

Składniki:

- 1 szklanka wody

- ½ szklanki mleka

- 3 łyżeczki cukru

- opakowanie suchych drożdży ( 7g)

- 4,5 szklanki mąki pszennej

- 60 g masła

- szczypta soli

 

Ponadto:

- 2 litry wody

- 5 płaskich łyżek sody oczyszczonej

- żółtko + 1 łyżka wody

- 3 łyżki cukru

- 1 łyżka cynamonu

- 10 dkg rozpuszczonego masła

Mleko i wodę podgrzewamy i rozpuszczamy masło. Mąkę mieszamy z suchymi składnikami i powoli dodajemy podgrzane mleko z woda i masłem. Wyrabiamy ciasto, by było miękkie i odchodziło od dna naczynia. Przekładamy do miski oprószonej mąką i odstawiamy pod przykryciem na 1h.

Ciasto dzielimy na 12 części, każdą z nich formujemy wałeczek o co najmniej 40 cm długości.

Formujemy kształt precla i układamy na desce oprószonej mąką.

W garnku gotujemy wodę z sodą.

Każdy precel wkładamy do wody na 30 sekund. Wyciągamy za pomocą łyżki cedzakowej i układamy na blasze. Tak przygotowane precelki smarujemy żółtkiem wymieszanym z wodą.

Pieczemy w temperaturze 230 stopni przez około 14 minut.

Zaraz po wyjęciu z piekarnika smarujemy precle roztopionym masłem i posypujemy cukrem wymieszanym z cynamonem.

Piękne zawijaczki

Dziś pyszne drożdżóweczki. Może trochę pracochłonne. Ale dla takiego efektu warto się potrudzić.

 

Pyszne zawijaczki

Ciasto:

- 600 g mąki

- 50 g świeżych drożdży

- 2 płaskie łyżeczki soli

- 5 łyżek cukru

- 300 ml mleka

- 50 g masła

 

Nadzienie:

- 2 łyżki cynamonu

- 50 g masła

 

Ponadto:

- jajko

- ¼ szklanki sezamu

 

 

Mleko podgrzewamy i roztapiamy w nim masło. Drożdże mieszamy z cukrem. W misce mieszamy mąkę i sól. Dodajemy drożdże i stopniowo wlewamy mleko z masłem. Wyrabiamy ciasto i odstawiamy na 1 godzinę.

W tym czasie możemy przygotować nadzienie. Masło mieszamy dokładnie i cynamonem.

Ciasto dzielimy na 14 części. Każdą wałkujemy, rozkładamy na niej nadzienie i nacinamy paseczki. Ważne jest, by nacięcia były możliwie blisko, jedno obok drugiego.

Zwijamy ciasto w rulonik.

Następnie kształtujemy jakby ślimaczka.

Gotowe drożdżówki smarujemy jajkiem i posypujemy sezamem. Pieczemy 20 minut w temperaturze 180 stopni.

By odgonić złe myśli

Dziś pierwszy dzień szkoły. Dzień, na który każdy dzieciak czeka z ekscytacją i nie może się doczekać. Jednak gdy już nadchodzi pojawiają się chwile niepewności, czasem przerażenia. By odgonić złe myśli i dodać otuchy możemy przygotować dla dzieciaczków słodkie bułeczki. Obowiązkowo z nutellą.

 

Bułeczki z nutellą

Składniki:

- 5 ½ szklanki mąki

- 2 opakowania suchych drożdży (14 g)

- ½ łyżeczki soli

- ½ szklanki cukru

- 2 szklanki ciepłego mleka

- 3 jaja

- ½ szklanki oleju

 

Ponadto:

- nutella

- jajko do posmarowania

- sezam

Do miski wsypujemy mąkę, drożdże, cukier i sól. Mieszamy, wlewamy powoli mleko oliwę i jajka. Wyrabiamy ciasto i pozostawiamy pod przykryciem na godzinę.

Ciasto dzielimy na mniejsze części- w zależności od tego jakiej wielkości chcemy bułeczki.

Formujemy bułeczki nadziewając je sporą ilością nutelli i układamy na blasze. Każdą bułeczkę smarujemy jajkiem i posypujemy ziarnem sezamu.

Pieczemy 25 minut w temperaturę 180 stopni.

Rogaliki dla wytrwałych

Zawsze chciałam zrobić Croissants z prawdziwego zdarzenia. Znalazłam przepis, który zalicza się do kategorii dla wytrwałych. Zrobienie tych rogalików zajęło mi trzy dni, a efekt był zaskakujący. Jak dla mnie to najlepszy sposób na złe dni, bo zajmuje ręce i myśli ;) Na pewno jeszcze zagości w mojej kuchni.

Przepis w skrócie: robimy ciasto, wkładamy na noc do lodówki, wałkujemy, dodajemy masło, składamy, wałkujemy, składamy, odkładamy do lodówki na dwie godziny, wałkujemy, składamy, wałkujemy, składamy, odkładamy do lodówki na dwie godziny, wałkujemy, składamy, wałkujemy, składamy, odkładamy do lodówki na noc, wałkujemy, robimy rogaliki, odstawiamy na dwie godziny, pieczemy….i to by było na tyle :)

Przepis poniżej

 

Croissants

Ciasto:

- 40 g świeżych drożdży
- 3 i 3/4 szkl mąki pszennej
- 1/3 szkl cukru
- 1 łyżeczka soli
- 1 szklanka mleka

Następnie:

- 500 g masła zimnego, zmiksowanego

Dodatkowo:

- ciemna czekolada 70%

- żółtko + mleko

Drożdże mieszamy z niewielką ilością cukru i ciepłego mleka. Czekamy aż zaczną pracować.

W misce umieszczamy mąkę, pozostały cukier, sól i drożdże. Wyrabiając dodajemy po odrobinie mleka.
Ciasto formujemy w kulę, zawijamy w folię i chowamy do lodówki na noc.
Na drugi dzień wyciągamy ciasto, wałkujemy je na prostokąt ok. 20×40 cm. Na środku układamy zmiksowane masło.
Zakładamy boki ciasta jeden na drugi. Zlepiamy górną część ciasta tak, by nie było widać masła.
Wałkujemy ciasto na prostokąt o wymiarach 50×30 cm, następnie składamy je na 3 części, składając do środka najpierw jeden bok, a później drugi.

Posypujemy ciasto delikatnie mąką, zawijamy w folię i chłodzimy w lodówce 2 godziny.

Po tym czasie wyciągamy z lodówki i znowu wałkujemy na prostokąt 50×30. Ponownie składamy.
Powtarzamy wałkowanie i składanie. Wkładamy do lodówki na dwie godziny.

Wyciągamy z lodówki, wałkujemy na wielkość stolnicy. Składamy 1/4 część ciasta z prawej strony do środka, następnie 1/4 ciasta z lewej. Później obie części składamy razem. Po złożeniu powstanie coś, co przypomina złożony portfel.
Posypujemy mąką, zawijamy w folię i chłodzimy w lodówce całą noc.
Ciasto dzielimy na trzy części. Każdą z nich rozwałkowujemy i dzielimy na trójkąty.

Na każdym trójkącie ciasta kładziemy kawałku czekolady. Zwijamy rogalik.
Gotowe rogaliki układamy na blasze. Odstawiamy na dwie godziny do wyrośnięcia.
Piekarnik nagrzewamy do 220 stopni.

Żółtko mieszamy z mlekiem i smarujemy nim wierzch wyrośniętych rogalików. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 10-12 minut.


Zabawa z ciastem, motylki

Przychodzi taki moment, że chcielibyśmy być podziwiani, czymś zaimponować innym. To dotyczy pracy, naszego ubioru, znajomości języków obcych, ale też zdolności kulinarnych.  Tak też jest ze mną. Miło, kiedy ktoś mówi, że nie zna innej osoby, która by robiła tak dobrą szarlotkę. Samoocena wzrasta o sto punktów, w skali 1-100.

Tak było ze mną, gdy natrafiłam na przepis na bułeczki- motylki. Pomyślałam sobie Bunia dasz radę, to wcale nie jest trudne.

Gdy zrobiłam cztery motylki myślałam, że resztę ciasta przerobię na normalne bułeczki z nadzieniem.  Mój motyl przypominał co najwyżej rozjechaną żabę.  Zrobiłam przerwę, wzięłam kilka głębokich wdechów, dla wyrównania oddechu, i zrobiłam piątego motyla.

Po domu rozniósł się pisk i inne okrzyki radości wprost z afrykańskiego plemienia. Udało się! Wyszedł piękny motyl. Dokończyłam resztę mniej lub bardziej motylo- kształtnych bułeczek.

Ten przepis niewątpliwie powinien znaleźć się w kategorii: Dla wytrwałych.

Jednak myślę, że zrobię te drożdżówki jeszcze kilka razy, może z innym nadzieniem. Żeby dojść do perfekcji :)

A oto przykład tego, iż do pięciu razy sztuka:

 

Drożdżówki motylki

Ciasto:

- ½ kg mąki

- 50 g świeżych drożdży

- ½ szklanki cukru pudru

- 2 jajka

- szklanka mleka

- szczypta soli

- 100 g masła

Nadzienie:

- 2 łyżki śmietany kremówki

-  1 jajko

- 300 g chałwy

 

Ponadto:

- 1 jajko

- 2 łyżki mleka

 

Drożdże rozrobić z dwoma łyżkami cukru i odrobiną ciepłego mleka. Do miski wsypać mąkę, sól, pozostały cukier, jajka, roztopione masło i wyrośnięte drożdże. Lekko wymieszać, następnie dodawać stopniowo ciepłe mleko. Wyrobić na gładką masę i odstawić do wyrośnięcia na około godzinę.

W tym czasie możemy zrobić nadzienie. Chałwę rozgniatamy widelcem. Jajka  i śmietanę mieszamy razem dodają po odrobinie chałwy.

Ciasto podzielić na około 15 części. Każdą z nich rozwałkować i posmarować łyżką nadzienia.

Zwijamy jak naleśnik. Obydwa końce zawijamy pod spód. Robimy nacięcia.

Wywijamy ciasto na boki tak, by powstał kształt motyla.

Tak przygotowane bułeczki układamy na blasze i pozostawiamy na 20 minut. Po tym czasie smarujemy je jajkiem wymieszanym z mlekiem.

Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na około 20 minut.

Chałka z dżemerem

Wiem, że pora na lekkie ciasta, najlepiej z owocami, galaretką i bitą śmietaną. Ale pomyślałam: Czemu nie zrobić chałki? Tydzień temu robiłam konfiturę z wiśni i od tego czasu miałam ochotę na świeżą bułkę drożdżową z wisienkami. Przypomniały mi się smaki z dzieciństwa, gdy w czasie wakacji zajadałam się bułeczkami z dżemerem. Najlepsze na świecie na śniadania.

Z podanego przepisu można zrobić dwie chałki

 

Chałka

Składniki:

- 50 g drożdży

- 400 ml ciepłego mleka

- 100 g cukru

- 2 płaskie łyżeczki soli

- ok 1 kg mąki

- 3 jajka

- 100 g masła

 

Ponadto:

- jajko

- 3 łyżki mleka

 

Drożdże mieszamy z cukrem i odrobiną ciepłego mleka. Dodajemy odrobinę mąki, sól, jajka i masło ( roztopione i ostudzone). Wyrabiając ciasto dodajemy po odrobinie mąki i mleka. Ciasto powinno być luźne i elastyczne, ale też odklejać się od ścianek naczynia, w którym zarabiamy ciasto.

Wykładamy ciasto na blat i wyrabiamy je jeszcze 10 minut. Po tym czasie formujemy kulkę i spryskujemy ją olejem. Ciasto wkładamy do miski i odstawiamy na dwie godziny. W tym czasie należy je dwukrotnie odgazować wbijając w nie pięść.

Gdy ciasto wyrośnie dzielimy je na dwie części.

Każdą część dzielimy na 6 kawałeczków. Formujemy wałki i zaplatamy z nich chałki.

Gotowe chałki przekładamy do foremek wysmarowanych oliwą i odstawiamy do wyrośnięcia na 40 minut.

Kiedy wyrosną smarujemy je jajkiem, wymieszanym z mlekiem, i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy 40 minut.

Na pochmurny dzień

W pochmurny, szary dzień zawsze mam gorszy nastrój. Gdy wypicie trzech kaw w dwie godziny nie pomaga, zaczynam się zastanawiać co pracochłonnego upiec, by nie myśleć o pogodzie za oknem. Idealne tutaj są ciastka albo drożdżówki. Dziś padło na zawijane jagodzianki. Ciasto drożdżowe, które wymaga wyczekiwania nim wyrośnie. Zwijanie ruloników z nadzieniem a później wyczekiwanie na pierwsze upieczone drożdżówki. Gdy to nie poprawia mi humoru, to cieplutkie zawijaki z gorącym kakao na pewno :). Przedstawiam przepis na zawijane jagodzianki z nadzieniem budyniowo- borówkowym.

Zawijane jagodzianki

Składniki:
- 500 g mąki pszennej
- 25 g świeżych drożdży
- 1 jajko
- 50-60 g masła/margaryny
- 1 szklanka mleka
- 1/2 szklanki cukru
- szczypta soli
- borówki
- budyń waniliowy (+ składniki do jego przygotowania)

Drożdże rozpuszczamy w kilku łyżkach ciepłego mleka z łyżką cukru. Następnie odstawiamy by zaczęły pracować. Mleko podgrzewamy rozpuszczając w nim masło i cukier. Mąkę mieszamy z jajkiem i solą. Dodajemy drożdże i mleko z pozostałymi składnikami. Całość wyrabiamy na gładką masę i odstawiamy na godzinę, by wyrosło.
Przygotowujemy budyń, używając odrobinę mniej mleka niż jest to napisane w instrukcji na opakowaniu.
Ciasto dzielimy na dwie części. Rozwałkowujemy na kształt prostokąta. Smarujemy budyniem i posypujemy borówkami. Delikatnie zwijamy jak roladę. Kroimy na 2-3 cm kawałki. Tak przygotowane drożdżówki układamy na blaszce.
Pieczemy ok. 20 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.