Dzień pączka

Nadszedł ten słodki dzień, kiedy to możemy zjeść trzy pączki do kawy i nikt na nas krzywo nie popatrzy. Idealny czas dla łasuchów, czyli też i dla mnie. Pamiętam, gdy byłam dzieckiem i przechwalaliśmy się kto więcej zjadł pączków w Tłusty Czwartek. Kiedy podrosłam to się zmieniło. Dumą było to, że nie je się pączków, lub spróbowało się tylko jednego. Dziś sobie nie odmówię tej przyjemności i zacznę dzień od kawy i pączusia. A później zabieram się za robienie pyszności dla mojej rodzinki :)

Życzę Wam słodkiego Tłustego Czwartku. Dziś nie odmówcie sobie zjedzenia jakiejś pyszności.

 img_3603

Pączki

Ciasto:

- 3 szklanki mąki pszennej

- 1 szklanka  ciepłego mleka

- 5 dkg świeżych drożdży

- 2 łyżki cukru

- 4 łyżki cukru pudru

- 4 żółtka

- 1 jajko

- 4 łyżki masła

- opakowanie cukru waniliowego

- szczypta soli

Ponadto:

- marmolada truskawkowa

- olej do smażenia

Lukier:

- 1 szklanka cukru pudru

- 3 łyżki wody

- łyżeczka aromatu pomarańczowego

- skórka pomarańczowa

img_3597

Drożdże mieszamy z cukrem, łyżką mąki i mlekiem. Odstawiamy w ciepłe miejsce. Kiedy rozczyn podrośnie dodajemy żółtka, jajo, cukier puder, cukier waniliowy, sól i mąkę. Wyrabiamy do uzyskania sprężystego ciasta. Łączymy z roztopionym i przestudzonym masłem. Wyrabiamy aż tłuszcz całkowicie się wchłonie a ciasto zacznie odchodzić od brzegów miski. Odstawiamy w ciepłe miejsce do czasu, aż ciasto podwoi swoją objętość.

Ciasto dzielimy na małe części (16). Każdy kawałek spłaszczamy, układamy na nim porcję marmolady i sklejamy tak, by powstał ładny, okrągły kształt. Odkładamy na ok. 20 minut na deskę lekko oprószoną mąką. Pieczemy w rozgrzanym tłuszczu. Należy uważać, by tłuszcz nie był za gorący, gdyż pączki będą spieczone a w środku niedopieczone. Odkładamy na papierowy ręcznik, by odsączyć nadmiar oleju.

Do naczynia wsypujemy przesiany cukier, dodajemy wodę i aromat. Mieszamy szybko by dobrze połączyć wszystkie składniki. Jeśli lukier jest za bardzo płynny możemy dodać odrobinę cukru. Ostudzone pączki polewamy lukrem i posypujemy skórką pomarańczową.

img_3596

Propozycja na Tłusty Czwartek

Chciałam Wam zaproponować dietetyczny przepis na Tłusty Czwartek. Upiekłam faworki bez cukru, używając mąkę pełnoziarnista i piekąc w piekarniku. Brzmi super, prawda? Ale gdy je spróbowałam stwierdziłam, że to nie to. Były dobre, ale nie tak dobre jak tradycyjne faworki. Dlatego nie podam Wam tamtego przepisu :) Za to proponuję cytrynowe donaty z kolorową posypką. Idealne na nadchodzący czwartek.  I nie będę oszukiwać- kalorii mają pod dostatkiem, ale raz w roku takie kalorie są wybaczalne.

img_3638

Donaty cytrynowe

Składniki:

- 2 ½ szklanki mąki

- 15 dkg świeżych drożdży

- ½ szklanki cukru

- 1 szklanka ciepłego mleka

- 3 żółtka

- 5 dkg roztopionego masła

- szczypta soli

- 4 łyżki wódki

- 2 łyżeczki aromatu cytrynowego

- skórka otarta z cytryny

 

Ponadto:

- kolorowa posypka

- tabliczka gorzkiej czekolady

- olej do smażenia

img_3617

Drożdże mieszamy z cukrem, łyżką mąki i ciepłym mlekiem. Odstawiamy do momentu aż drożdże zaczną pracować. W misce mieszamy mąkę z solą, dodajemy wyrośnięty zaczyn. Mieszamy, dodajemy żółtka, alkohol, zapach i skórkę cytryny. Chwilę wyrabiamy, gdy ciasto jest jednolite dodajemy masło. Mieszamy do chwili, aż całe masło się wchłonie. Ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na co najmniej godzinę.

Ciasto wykładamy na deskę. Wałkujemy na ok.1,5 cm i wykrawamy krążki. W każdym krążku wykrawamy małe kółeczko. Układamy na desce i oprószonej mąką i odstawiamy, aż podwoją swoją objętość.

Smażymy tak jak pączki, w gorącym oleju. Odkładamy na papierowy ręcznik, by je odsączyć.

Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej i nakładamy na przestudzone donaty. Posypujemy posypką.

img_3635

Muffinki drożdżowe z nutką pomarańczy

Gdy piekłam te muffinki na zewnątrz była piękna pogoda. Mnóstwo słońca, zero śniegu. Był piękny wiosenny dzień, a w kalendarzu połowa stycznia. Dlatego, kiedy robiłyśmy zdjęcia, dla zabawy, same stworzyłyśmy śnieg. Mam nadzieje, że podoba się Wam efekt. Od wczoraj i u mnie za oknem jest biało. Zima w końcu nadeszła i jest pięknie. Chociaż mam nadzieję, że wiosna przyjdzie szybko :)

Ten przepis jest idealny na dzisiejszy dzień. Zima, pomarańcze, zapach drożdżowego ciasta. Dodałabym jeszcze tylko grzane wino i można przetrwać nawet najbardziej mroźny dzień. Zapraszam do wypróbowania przepisu.

1057273_757320777634552_517409928_n

1558731_757320780967885_1478775915_n

1608472_757320784301218_222211055_n

Muffinki drożdżowe z  nutką pomarańczy

Składniki:

- 2 ½ szklanki maki

- ½ szklanki cukru

- szczypta soli

- ½ szklanki mleka

- ¾ kostki margaryny

- 2 jajka

- 3 dkg drożdży

-20 dkg kandyzowanej skórki pomarańczy

Drożdże mieszamy z  łyżką cukru, 3 łyżkami mąki i ½ ciepłego mleka. Odstawiamy do wyrośnięcia. Margarynę rozpuszczamy i studzimy. Do zaczynu dodajemy resztę mleka, mąkę, cukier, sól i margarynę. Wyrabiamy ciasto. Dodajemy skórkę pomarańczy. Odstawiamy do momentu, aż ciasto podwoi swoją objętość. Po tym czasie wykładamy je do wyłożonej papilotkami blachy. Wypełniamy papilotki do ¾ ich wysokości. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 25 minut.

Podana porcja wystarcza do przygotowania 16 babeczek.

Brioszki z szczyptą kardamonu

Kiedy kupowałam sprzęt do kuchni wpadła mi do rąk książka z przepisami na wypieki. Chleby, pączki, ciasta…musiałam ją kupić. Obiecałam sobie, że będę mogła wykorzystać przepisy w niej zawarte dopiero wtedy, gdy moja kuchnia będzie gotowa na 100%. Pierwszym wypiekiem zapożyczonym z tej książki było Calzone, które już prezentowała. Nadszedł jednak czas, by upiec cos na słodko. I oto  znalazłam przepis na Brioszki. Drożdżowe bułeczki z nadzieniem w środku. Dzięki temu, że pieczone są w foremkach do muffinków, mają piękny kształt.

img_1421

Brioszki pomarańczowo- kardamonowe

Składniki:

- 2 ¼ szklanki mąki

- 7 g suszonych drożdży

- 3 jaja

- ½ szklanki cukru

- 1 łyżeczka soli

- ¼ szklanki letniej wody

- skórka otarta z 1 pomarańczy

- 100 g masła

- 1 łyżeczka mielonego kardamonu

 

Ponadto:

- ½ szklanki marmolady truskawkowej

- 1 żółtko+ 2 łyżeczki mleka

- ¼ szklanki płatków migdałowych

 

Masło roztapiamy i studzimy. W misce mieszamy szklankę mąki z drożdżami, cukrem, solą i wodą. Mieszamy do połączenia się składników. Dodajemy skórkę pomarańczy. Nie przerywając mieszania dodajemy po jednym jajku. Dodajemy pozostałą mąkę i wyrabiamy ciasto, aż będzie gładkie. Dodajemy masło i kardamon. Mieszamy do momentu, gdy ciasto będzie elastyczne.

Miskę z ciastem przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 1,5 godziny. Po tym czasie spłaszczamy ciasto uderzając w nie lekko drewnianą łyżką. Odstawiamy na kolejne 1,5 godziny.

Wyrośnięte ciasto dzielimy na 10 części, każdą formujemy w kulkę i robimy otworki, które napełniamy marmoladą. Sklejamy i tworzymy kształt bułeczki. Każdą kulkę wkładamy do foremki na muffinki wyłożonej papilotkami. Odstawiamy na pół godziny. Wyrośnięte brioszki smarujemy jajkiem zmieszanym z mlekiem i posypujemy płatkami migdałów.

Pieczemy 20 minut w temperaturze 180 stopni.