Opowiem wam bajkę…. o jagodziankach

Poproszono mnie o napisanie bajki. Napisałam. Ale nie byłabym sobą, gdybym nie zawarła w niej wątku kulinarnego :) Zachęcam do przeczytania, a później zapraszam na bułeczki!

02

O jagodziankach i dobrych uczynkach

W malowniczej wiosce, tuż przy lesie, stał mały domek z czerwonym dachem. Dom ogrodzony był białym płotkiem. W ogrodzie, każdego dnia bawiła się mała dziewczynka imieniem Hania.

Pewnego dnia babcia poprosiła dziewczynkę:

- Haniu, idź do lasu pozbierać jagody. Ja nie dam rady, a chciałabym upiec coś dobrego.

Dziewczynka wolała bawić się z koleżankami, zamiast pomagać babci. Jednak kochała swoją babcię i chciała jej sprawić przyjemność. Poszła więc do lasu i nazbierała cały dzbanek jagód.

Gdy dziewczynka wróciła do domu powiedziała:

- Babciu, proszę. Mam dla ciebie jagody.

- Dziękuję Haniu, bardzo mi pomogłaś. Idź teraz pobawić się z koleżankami, a ja przygotuję dla ciebie niespodziankę- powiedziała babcia.

Dziewczynka z radością poszła bawić się z koleżankami. Hania, bawiąc się, cały czas myślała, jaką to niespodziankę ma dla niej babcia. Gdy dziewczynka wróciła do domu, babcia powiedziała:

- Haniu, wiem, że nie miałaś ochoty iść do lasu po jagody. W końcu jesteś małą dziewczynką, a dziewczynki mają prawo bawić się przez cały dzień. Za to, że mi pomogłaś, przygotowałam dla ciebie koszyk pełen bułeczek z jagodami.

- Dziękuję babciu. Czy mogę wziąć koszyk i pójść z koleżankami na piknik?- zapytała dziewczynka.

- Oczywiście Haniu! Bawcie się dobrze. Ale nie wracaj zbyt późno – odpowiedziała babcia.

Hania i jej koleżanki poszły na spacer do lasu. Znalazły niedużą polankę, gdzie rozłożyły koc i zajadały się bułeczkami. Dziewczynka zrozumiała, że pomoc babci jest bardzo ważna. A dobre uczynki czynią nas szczęśliwszymi i przynoszą same korzyści.

09

 

Jagodzianki

Ciasto:

- 50 dag mąki

- 10 dag masła

- 3/4 szklanki cukru

- 1 szklanka mleka

- 3 jajka

- 5 dag drożdży

- szczypta soli

 

Nadzienie:

- 1 kg jagód

- 2 łyżki bułki tartej

- 4 łyżki cukru

 

Ponadto:

- żółtko do posmarowania bułeczek

 

Lukier:

- 1 szklanka cukru pudru

- kilka łyżek soku jagodowego

10

Mleko podgrzewamy, masło roztapiamy. Pół szklanki mleka mieszamy z łyżką cukru, łyżką mąki i drożdżami. Odstawiamy do wyrośnięcia. Jajka ubijamy z pozostałym cukrem, dodajemy rozczyn, mleko, mąkę i sól. Wyrabiamy ciasto, do momentu aż zacznie odchodzić od miski. Na koniec dodajemy masło i wyrabiamy jeszcze chwilę. Ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia.

Jagody myjemy, mieszamy z cukrem, gotujemy i odcedzamy nadmiar soku ( sok zostawiamy). Mieszamy z bułką tartą.

Wyrośnięte ciasto dzielimy na małe kawałki z których formujemy kulki. Z każdej porcji robimy mały placuszek, nakładamy po łyżeczce nadzienia i zlepiamy końce, tak by powstała bułeczka. Gotowe bułeczki układamy na natłuszczonej blasze i smarujemy żółtkiem. Bułeczki wstawiamy na 5 minut do piekarnika nagrzanego do temp 50 stopni, a następnie pieczemy 20 minut w temperaturze 200 stopni.

Cukier puder mieszamy z odrobiną soku jagodowego, który został po zagotowaniu owoców. Jeśli lukier jest za gęsty dodajemy więcej soku, jeśli za rzadki- zwiększamy ilość cukru. Gotowym lukrem polewamy bułeczki.

15

 

Zdjęcia: Marta Filipowicz

Bułeczki z twarożkiem i konfiturą

Kiedy w powietrzu unosi się zapach drożdżowego ciasta, w domu panuje jakby milsza atmosfera. Czy sam zapach potrafi tak wpływać na ludzkie nastroje? Myślę, że tak. Uważam też, że samo myślenie o czymś smakowitym wprowadza nas w dobry humor.  Między innymi dlatego często robię drożdżowe bułeczki. Bo co  w tym złego, że chce, żeby ludzie w moim domu mieli dobry humor?

 

 

 

Bułeczki z nadzieniem twarożkowo- porzeczkowym

Ciasto:

- 1 szklanka mleka

- 2 jajka

- opakowanie suchych drożdży ( 7g)

- 12 dag masła

- 1/3 szklanki cukru

- 60 dag mąki

 

Nadzienie:

- dżem porzeczkowy

- 30 dag kremowego twarożku

- 1 żółtko

- 1 opakowanie cukru waniliowego

- ½ szklanki cukru

 

Ponadto:

- 1 żółtko

- 1 łyżka mleka

 

Do miski wsypujemy mąkę, drożdże i cukier. Mleko podgrzewamy i roztapiamy w nim masło. Do miski powoli wlewamy mleko z pozostałymi składnikami i mieszamy. Na koniec dodajemy jajka. Wyrabiamy ciasto. Odstawiamy na 1 godzinę do miski oprószonej mąką.

W tym czasie możemy zrobić nadzienie twarożkowe. Twarożek, żółtko, cukier waniliowy i cukier mieszamy razem. Odstawiamy.

Ciasto rozwałkowujemy i dzielimy na kwadraty o boku 8 cm. Każdy kawałek ciasta nacinamy w czterech miejscach.

Układamy łyżeczkę masy twarożkowej i łyżeczkę konfitury. Sklejamy rogi ciasta.

Bułeczki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i smarujemy jajkiem wymieszanym z mlekiem. Odstawiamy na 30 minut, by bułeczki podrosły. Pieczemy około 20 minut w temperaturze 180 stopni.

Precle z cynamonem

Kilka dni temu zrobiłam precle. Trochę się przy nich napracowałam, ale wcale tego nie żałuję. Jak dla mnie, wyszły idealne. Mięciutkie, z twardą skórką przypominającą w smaku paluszki. A do tego odrobina cynamonu. Idealne na jesienne wieczory.

Niech was nie zniechęca to, że dużo czasu zabiera kształtowanie precli, podgotowywanie, pieczenie, a później jeszcze polewanie masłem i  posypywanie cynamonem z cukrem. Dla takiego smaku naprawdę warto się pomęczyć.

 

Precle

Składniki:

- 1 szklanka wody

- ½ szklanki mleka

- 3 łyżeczki cukru

- opakowanie suchych drożdży ( 7g)

- 4,5 szklanki mąki pszennej

- 60 g masła

- szczypta soli

 

Ponadto:

- 2 litry wody

- 5 płaskich łyżek sody oczyszczonej

- żółtko + 1 łyżka wody

- 3 łyżki cukru

- 1 łyżka cynamonu

- 10 dkg rozpuszczonego masła

Mleko i wodę podgrzewamy i rozpuszczamy masło. Mąkę mieszamy z suchymi składnikami i powoli dodajemy podgrzane mleko z woda i masłem. Wyrabiamy ciasto, by było miękkie i odchodziło od dna naczynia. Przekładamy do miski oprószonej mąką i odstawiamy pod przykryciem na 1h.

Ciasto dzielimy na 12 części, każdą z nich formujemy wałeczek o co najmniej 40 cm długości.

Formujemy kształt precla i układamy na desce oprószonej mąką.

W garnku gotujemy wodę z sodą.

Każdy precel wkładamy do wody na 30 sekund. Wyciągamy za pomocą łyżki cedzakowej i układamy na blasze. Tak przygotowane precelki smarujemy żółtkiem wymieszanym z wodą.

Pieczemy w temperaturze 230 stopni przez około 14 minut.

Zaraz po wyjęciu z piekarnika smarujemy precle roztopionym masłem i posypujemy cukrem wymieszanym z cynamonem.

Piękne zawijaczki

Dziś pyszne drożdżóweczki. Może trochę pracochłonne. Ale dla takiego efektu warto się potrudzić.

 

Pyszne zawijaczki

Ciasto:

- 600 g mąki

- 50 g świeżych drożdży

- 2 płaskie łyżeczki soli

- 5 łyżek cukru

- 300 ml mleka

- 50 g masła

 

Nadzienie:

- 2 łyżki cynamonu

- 50 g masła

 

Ponadto:

- jajko

- ¼ szklanki sezamu

 

 

Mleko podgrzewamy i roztapiamy w nim masło. Drożdże mieszamy z cukrem. W misce mieszamy mąkę i sól. Dodajemy drożdże i stopniowo wlewamy mleko z masłem. Wyrabiamy ciasto i odstawiamy na 1 godzinę.

W tym czasie możemy przygotować nadzienie. Masło mieszamy dokładnie i cynamonem.

Ciasto dzielimy na 14 części. Każdą wałkujemy, rozkładamy na niej nadzienie i nacinamy paseczki. Ważne jest, by nacięcia były możliwie blisko, jedno obok drugiego.

Zwijamy ciasto w rulonik.

Następnie kształtujemy jakby ślimaczka.

Gotowe drożdżówki smarujemy jajkiem i posypujemy sezamem. Pieczemy 20 minut w temperaturze 180 stopni.

Zabawa z ciastem, motylki

Przychodzi taki moment, że chcielibyśmy być podziwiani, czymś zaimponować innym. To dotyczy pracy, naszego ubioru, znajomości języków obcych, ale też zdolności kulinarnych.  Tak też jest ze mną. Miło, kiedy ktoś mówi, że nie zna innej osoby, która by robiła tak dobrą szarlotkę. Samoocena wzrasta o sto punktów, w skali 1-100.

Tak było ze mną, gdy natrafiłam na przepis na bułeczki- motylki. Pomyślałam sobie Bunia dasz radę, to wcale nie jest trudne.

Gdy zrobiłam cztery motylki myślałam, że resztę ciasta przerobię na normalne bułeczki z nadzieniem.  Mój motyl przypominał co najwyżej rozjechaną żabę.  Zrobiłam przerwę, wzięłam kilka głębokich wdechów, dla wyrównania oddechu, i zrobiłam piątego motyla.

Po domu rozniósł się pisk i inne okrzyki radości wprost z afrykańskiego plemienia. Udało się! Wyszedł piękny motyl. Dokończyłam resztę mniej lub bardziej motylo- kształtnych bułeczek.

Ten przepis niewątpliwie powinien znaleźć się w kategorii: Dla wytrwałych.

Jednak myślę, że zrobię te drożdżówki jeszcze kilka razy, może z innym nadzieniem. Żeby dojść do perfekcji :)

A oto przykład tego, iż do pięciu razy sztuka:

 

Drożdżówki motylki

Ciasto:

- ½ kg mąki

- 50 g świeżych drożdży

- ½ szklanki cukru pudru

- 2 jajka

- szklanka mleka

- szczypta soli

- 100 g masła

Nadzienie:

- 2 łyżki śmietany kremówki

-  1 jajko

- 300 g chałwy

 

Ponadto:

- 1 jajko

- 2 łyżki mleka

 

Drożdże rozrobić z dwoma łyżkami cukru i odrobiną ciepłego mleka. Do miski wsypać mąkę, sól, pozostały cukier, jajka, roztopione masło i wyrośnięte drożdże. Lekko wymieszać, następnie dodawać stopniowo ciepłe mleko. Wyrobić na gładką masę i odstawić do wyrośnięcia na około godzinę.

W tym czasie możemy zrobić nadzienie. Chałwę rozgniatamy widelcem. Jajka  i śmietanę mieszamy razem dodają po odrobinie chałwy.

Ciasto podzielić na około 15 części. Każdą z nich rozwałkować i posmarować łyżką nadzienia.

Zwijamy jak naleśnik. Obydwa końce zawijamy pod spód. Robimy nacięcia.

Wywijamy ciasto na boki tak, by powstał kształt motyla.

Tak przygotowane bułeczki układamy na blasze i pozostawiamy na 20 minut. Po tym czasie smarujemy je jajkiem wymieszanym z mlekiem.

Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na około 20 minut.

Na pochmurny dzień

W pochmurny, szary dzień zawsze mam gorszy nastrój. Gdy wypicie trzech kaw w dwie godziny nie pomaga, zaczynam się zastanawiać co pracochłonnego upiec, by nie myśleć o pogodzie za oknem. Idealne tutaj są ciastka albo drożdżówki. Dziś padło na zawijane jagodzianki. Ciasto drożdżowe, które wymaga wyczekiwania nim wyrośnie. Zwijanie ruloników z nadzieniem a później wyczekiwanie na pierwsze upieczone drożdżówki. Gdy to nie poprawia mi humoru, to cieplutkie zawijaki z gorącym kakao na pewno :). Przedstawiam przepis na zawijane jagodzianki z nadzieniem budyniowo- borówkowym.

Zawijane jagodzianki

Składniki:
- 500 g mąki pszennej
- 25 g świeżych drożdży
- 1 jajko
- 50-60 g masła/margaryny
- 1 szklanka mleka
- 1/2 szklanki cukru
- szczypta soli
- borówki
- budyń waniliowy (+ składniki do jego przygotowania)

Drożdże rozpuszczamy w kilku łyżkach ciepłego mleka z łyżką cukru. Następnie odstawiamy by zaczęły pracować. Mleko podgrzewamy rozpuszczając w nim masło i cukier. Mąkę mieszamy z jajkiem i solą. Dodajemy drożdże i mleko z pozostałymi składnikami. Całość wyrabiamy na gładką masę i odstawiamy na godzinę, by wyrosło.
Przygotowujemy budyń, używając odrobinę mniej mleka niż jest to napisane w instrukcji na opakowaniu.
Ciasto dzielimy na dwie części. Rozwałkowujemy na kształt prostokąta. Smarujemy budyniem i posypujemy borówkami. Delikatnie zwijamy jak roladę. Kroimy na 2-3 cm kawałki. Tak przygotowane drożdżówki układamy na blaszce.
Pieczemy ok. 20 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.