Pomarańczowe oponki z ciasta parzonego

Miał być oryginalny wpis, z przepisem jakiego nigdzie nie znajdziecie. Niedługo tłusty czwartek, stwierdziłam, że pączki i faworki już były u mnie, chciałam coś innego. Więc szukam przepisów wśród stosów starych książek kucharskich, by natrafić na coś ciekawego i wzorując się na tym dodać coś po swojemu, a później przekazać dalej. I znajduję, robię zakupy, przygotowuję, później zdjęcia i to całe zamieszanie. Po czym siadam przy komputerze, otwieram pierwszego z brzegu bloga kulinarnego, a tam ten sam wypiek. Może lekko różniący się spis składników, ale wypiek prawie identyczny. I jak tu być odmieńcem w świecie gdzie wszystko jest takie same? Dopasować się czy iść dalej pod prąd?

Chyba muszę częściej zaglądać na podobne blogi, żeby wiedzieć czego nie piec ;)

 11

Oponki z ciasta parzonego

Składniki:

- 20 dag masła

- 450 ml soku pomarańczowego z miąższem

- skórka otarta z dwóch pomarańczy

- 36 dag mąki

- szczypta soli

- 7 jajek

Ponadto:

- olej do smażenia

- masło do wysmarowania papieru

Sok, skórkę pomarańczową, sól, masło umieszczamy w garnku i zagotowujemy. Wsypujemy mąkę i energicznie mieszamy drewnianą łyżką, do połączenia się składników- ok. 1 minutę, podgrzewając. Ciasto studzimy. Gdy już jest zimne, miksujemy dodając po jednym jajku, do czasu aż wszystkie jajka się wchłoną. Gotowe ciasto umieszczamy w rękawie cukierniczym. Z papieru do pieczenia wycinamy kwadraty o boku ok. 8 cm. By było łatwiej nakładać nam ciasto na papier, możemy, na każdym arkusiku odrysować od szklaki okrąg. Papier smarujemy masłem.

Za pomocą rękawa wyciskamy ciasto na przygotowany papier, tak by powstały wianuszki. Rozgrzewamy olej i wrzucamy do niego oponki papierem do góry. Smażymy ok. 3 minuty, w tym czasie papier powinien sam się odkleić a ciasto przybrać złoty kolor. Papier usuwamy, a oponkę przewracamy na drugą stronę. Usmażone oponki wykładamy na papierowe ręczniki, by odsączy się z tłuszczu.

Z podanego przepisu wychodzi ok 50 oponek.

 53

Lukier:

- 25 dag cukru pudru

- ok. 50 ml soku wyciśniętego z pomarańczy

- łyżka śmietany

- skórka otarta z pomarańczy- do posypania

Wszystkie składniki na lukier mieszamy ze sobą. Oponki zanurzamy z jednej strony w lukrze i umieszczamy na kratce, by nadmiar polewy spłyną. Posypujemy skórką otartą z pomarańczy.

 56

Zdjęcia: Marta Filipowicz

Eklerki z kremem patissiere

Nie tak dawno temu, będąc na zakupach, natrafiłam na eklera. Był piękny, z dużą ilością masy i polewy czekoladowej. Zazwyczaj nie kupuję takich wypieków, ale byłam oczarowana. W domu zrobiłam sobie kawę i zasiadłam z eklerem. Wystarczyła jedna łyżeczka kremu. Po spróbowaniu, całe nadzienie wylądowało w koszu. Zostało tylko ciasto, bo tylko ono było zjadliwe. To był ostatni raz kiedy kupiłam takie ciastko. Nie mówię, że wszystkie kupione są złe. Może ja tylko tak trafiłam. Szkoda pieniędzy na ciastka, które tylko ładnie wyglądają. Nadszedł więc czas, żeby spróbować swoich sił w przygotowaniu eklerów :)

800

Zrobiłam porcję ciasta parzonego, a do tego pyszny francuski krem budyniowy, który nieco różni się w przygotowaniu od zwykłego budyniu. Do tego polewa z roztopionej czekolady, i wiecie co? Już nie kupuję eklerków, moje mi bardziej smakują!

 27

Eklerki klasyczne

 Ciasto parzone

Składniki:

- 6 dag niesolonego masła

- 12 dag przesianej mąki

- 1/2 łyżeczki soli

- 2 łyżeczki cukru

- 4 jajka

 47

Masło roztapiamy z 150 ml wody. Gdy się zagotuje, zdejmujemy z ognia i wsypujemy mąkę, sól i cukier. Mieszamy energicznie drewnianą łyżką, do połączenia się składników. Garnek ponownie stawiamy na małym ogniu i mieszamy ok. minutę, czyli do czasu, aż masa będzie odchodzić od ścianek naczynia. Odstawiamy do ostudzenia.

Wystudzoną masę mieszamy za pomocą robota. Dodajemy po jednym jajku. Pamiętamy, by nie dodawać kolejnego, gdy poprzednie jeszcze się nie wchłonęło. Gdy wszystkie składniki się połączą możemy je nakładać za pomocą rękawa cukierniczego na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Wyciskamy ok. 8 cm paseczki ciasta. Możemy poprawić kształt ciasta wygładzając je zwilżonym w wodzie palcem. Blachę z eklerami możemy spryskać delikatnie wodą, by ciasto lepiej wyrosło. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do temp 200 stopni przez co najmniej 30 minut. Ja piekłam je ok. 45 minut. Ważne, by nie otwierać piekarnika podczas pieczenia. Gotowe eklery mają być wyrośnięte i mieć złocisty kolor. Zaraz po wyciągnięciu z piekarnika przekrawamy ciastka wzdłuż na pół.

Ciasto na eklery możemy przygotować nawet 24 godziny wcześniej, jednak przed upieczeniem należy ogrzać je do temperatury pokojowej.

 850

Krem patissiere

Składniki:

- 1 szkl mleka

- 1 szkl śmietanki 30 %

- 4 żółtka

- 2/3 szklanki cukru

- 2 łyżki mąki pszennej

- 2 łyżki mąki ziemniaczanej

- łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią

Ponadto:

- tabliczka gorzkiej czekolady

 72

Mleko, śmietankę i cukier z wanilią doprowadzamy do wrzenia i odstawiamy z ognia. Żółtka ubijamy z cukrem do białości. Dodajemy przesianą mąkę pszenną i ziemniaczaną, mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji. Do masy żółtkowej dodajemy połowę gorącego mleka ze śmietanką i znowu ubijamy. Gdy masa stanie się jednolita, dodajemy drugą połowę mleka i dalej ubijamy. Tak powstałą masę wlewamy do czystego naczynia, podgrzewając ubijamy w dalszym ciągu. Gdy masa się zagotuje, zmniejszamy ogień i gotujemy jeszcze dwie minuty, aż będzie jednolita i gęsta. Gotową masę przykrywamy kółkiem wyciętym z papieru do pieczenia, w ten sposób nie utworzy się kożuch. Krem studzimy do temperatury pokojowej i wypełniamy nim eklery.

Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej (pokrojoną drobno czekoladę umieszczamy w misce nad naczyniem z gotującą się wodą) i polewamy nią ciastka.

Zdjęcia: Marta Filipowicz

Kremówka inaczej

Święta, święta…i po. Ale już za chwilę nadarzy się okazja do upieczenia smacznego ciasta. Sylwester, Nowy Rok, długi weekend, karnawał…  Warto mieć jakiś ciekawy przepis w zanadrzu.  Dziś zdradzę Wam przepis na ciasto podobne do kremówki, jednak trochę bardziej pracochłonne. Krem taki sam, ciasto- podobne, ale  smak dodatkowo wzbogaca aromat wiśni. Słyszałam o tym cieście już pół roku temu, ale nie mogłam dostać przepisu. Wreszcie, gdy wpadł w moje ręce, mogę się nim  podzielić. Jednak nastąpiła pewna modyfikacja oryginalnego przepisu. Przede wszystkim krem jest całkowicie inny. Według mnie jest smaczniejszy- to ten sam, który używam przy robieniu tradycyjnej kremówki. W pierwotnej wersji ciasto miło być przełożone masą budyniową na bazie margaryny. Dla mnie sam budyń wystarczy. Zresztą oceńcie sami, oto przepis:

 1178

Kremówka inaczej

Ciasto:

- 3 szklanki mąki pszennej

- 4 żółtka

- 25 dag kwaśnej śmietany

- 25 dag masła

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Z podanych składników zarabiamy ciasto. Dzielimy na 6 części, każdą z nich wałkujemy na wielkość blachy. Warstwy ciasta będą bardzo cienkie.

 

Pianka wiśniowa:

- 6 białek

- 1 szklanka cukru

- opakowanie kisielu wiśniowego

1165

Ponadto:

- szklanka wiśni ( mogą być ze słoika albo mrożone)

Białka ubijamy na sztywną pianę, mieszając dodajemy po łyżce cukru. Kiedy składniki dokładnie się połączą wsypujemy kisiel.

Najlepiej przygotować 3 blachy. Na każdej układamy warstwę ciasta, rozsmarowujemy 1/3 pianki wiśniowej i posypujemy 1/3 porcji owoców. Przykrywamy drugim płatem ciasta. Tak przygotowane ciasto pieczemy w temperaturze 180 stopni do czasu, gdy ciasto przybierze złoto kolor.

Krem:

- 1 ½ szklanki maki

- 4 szklanki mleka

- 1 ½ szklanki cukru

- 5 jaj

- opakowanie cukru waniliowego

1151

3 szklanki mleka gotujemy. Pozostałe składniki mieszamy mikserem. Gdy mleko zacznie się gotować wlewamy pozostałe składniki. Gotując na małym ogniu ciągle mieszamy aż do zgęstnienie masy.

Krem studzimy. Dzielimy na 2 części, którymi przekładamy blaty ciasta. Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem.

A tutaj coś z innej beczki. Asystent fotografa- Ziutek

1140