U mnie jeszcze październik- muffinki z mascarpone

Znalazłam zdjęcia z październikowej sesji. Gdzieś mi się zapodziały i o nich zapomniałam. A szkoda by było nie podzielić się z Wami takim pysznym przepisem. Zamówienie na takie babeczki- razem z przepisem- dostałam od Marty, która  robi dla mnie te piękne zdjęcia wypieków. Bez niej mój blog nie wyglądałby tak ładnie ;) <3

10710578_920204634679498_8222389429459468454_n

Muffinki z mascarpone

Składniki:

- 1 ½ szklanki mąki

-  ¾ szklanki cukru

- ¼ szklanki kakao

- 1 łyżeczka sody oczyszczonej

- ½ łyżeczki soli

- ½ szklanki maślanki

- ½  szklanki oleju

- 5 łyżek likieru wiśniowego

10360960_920204598012835_7887112744668556943_n

Nadzienie:

- 13 dag serka mascarpone

- 1 białko

- 2 łyżeczki mąki pszennej

- 4 łyżki cukru

1939695_920204534679508_4421021127131729157_n

Składniki na nadzienie mieszamy i odstawiamy. Suche składniki na ciasto łączymy. Dodajemy maślankę, olej i likier. Mieszamy do uzyskania jednolitej masy.

Ciasto nakładamy do papilotek- po jednej łyżce. Małą łyżeczką nakładamy serek, tak by znajdował się centralnie na środku i nie dotykał papilotki. Następnie nakładamy resztę ciasta.

Babeczki pieczemy w temperaturze  175 stopni przez około  25 minut. Upieczone muffinki wykładamy na kratkę i studzimy.

Muffinki z Coca- colą i Oreo

Coś na szybko, na niedzielny podwieczorek. Czekoladowe muffinki, które dzięki zawartości gazowanego napoju są puszyste. Do tego delikatny krem śmietankowy z ulubionym ciasteczkiem. Idealne w duecie ze szklanką mleka ;)

 10660378_899261386773823_6315328005947858649_n

Muffinki z Coca- colą i Oreo

Składniki:

- 20 dag mąki pszennej

- 18 dag brązowego cukru

- 4 łyżki kakao

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 100 ml oleju

- 150 ml Coca-coli

- 2 łyżki likieru wiśniowego

- 2 jajka

10646874_899261283440500_7818718582291542574_n

Krem:

- 200 ml śmietanki 30 %

- 250 g serka mascarpone

- 2 łyżki cukru pudru

- ½ łyżki żelatyny

- opakowanie ciastek Oreo

 

W jednym naczyniu mieszamy suche składniki, w drugim- mokre. Zawartość obu naczyń łączymy ze sobą. Powstałym ciastem wypełniamy papilotki do wysokości ¾ papilotki. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 200 stopni przez ok 30 minut. Studzimy.

10646818_899261376773824_1643655876536027656_n

Żelatynę rozprowadzamy w małej ilości gorącej wody. Schłodzoną śmietankę ubijamy. Serek mieszamy z cukrem pudrem i żelatyną. Mieszając oddajemy powoli śmietankę. Przygotowany krem nakładamy na babeczki i dekorujemy ciastkami.

Należy pamiętać, że przed przygotowaniem babeczek wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Podana porcja wystarcza do przygotowania 15 babeczek.

Mam dwa latka- tort urodzinowy

Tydzień temu mój siostrzeniec obchodził swoje drugie urodziny. Jako dumna ciocia zobowiązałam się do zrobienia pysznego i, przede wszystkim, ładnego tortu. Mateuszek spytany, jaki chciałby tort zaczął wymieniać, by był z autkiem, świnką, kaczuszką i żabką. Nie miałam prostego zadania. Jak na małym torcie umieścić wszystko o czym zamarzy mały chłopiec?

Poniżej umieszczam przepis na wnętrze tortu ;)

 tort-urodzinowy1_n

Tort Matusia

Biszkopt:

- 9 jaj

- 1 ½ szklanki cukru

- 7 łyżek oleju

- 3 ½ łyżki kakao

- 1 ½ łyżki proszku

- ½ łyżeczki sody

- 1 ½ szklanki mąki

Białka ubijamy, dodajemy po łyżce cukru. Następnie dodajemy żółtka i olej. Przesiewamy kakao, proszek, sodę i mąkę. Wszystkie składniki mieszamy. Wylewamy na tortownicę o średnicy 27 cm i pieczemy w 180 stopniach przez 40 minut.

Wystudzone ciasto koimy na trzy blaty.

 

Masa Oreo:

- 50 dag serka mascarpone

- 1 ½ szklanki śmietanki 30%

- 1 szklanka cukru pudru

-  paczka ciasteczek Oreo

Żelatynę rozprowadzamy w małej ilości gorącej wody. Schłodzoną śmietankę ubijamy. Serek mieszamy z cukrem pudrem i żelatyną. Mieszając oddajemy powoli śmietankę i pokrojone ciasteczka.

Masę dzielimy na dwie części i przekładamy nią tort. Chłodzimy w lodówce.

Tort przystrajamy według uznania. Ja obłożyłam go masą dekoracyjną i udekorowałam figurkami.

Pora na szarlotkę z czerwoną porzeczką

Na szarlotki pora jest zawsze odpowiednia. Przepis jest prosty: przygotujcie kruche ciasto, do jabłek dorzućcie odrobinę czerwonych porzeczek ( mogą być mrożone), zróbcie delikatną masę ze śmietanki i mascarpone i zajadajcie ;) Smacznego !

1907447_886052148094747_5310418778027222534_n

Szarlotka z porzeczkami

Ciasto:

- 1 i ½ szklanki mąki

- 12 dag masła

- 1/3 szklanki cukru pudru

- 1 jajko

Z podanych składników zagniatamy ciasto. Formę o wymiarach ok 28x 30 wykładamy papierem do pieczenia, układamy na niej rozwałkowane ciasto. Podpiekamy przez 10 minut w temperaturze 200 stopni.

Kruszonka:

- 1 i ½ szklanki mąki

- 15 dag masła

- 2/3 szklanki cukru pudru

- jedno jajko

Z podanych składników zagniatamy ciasto i schładzamy co najmniej godzinę w lodówce.

10616012_886052128094749_3030620436429640479_n

Masa jabłkowa:

-2 ½ kg jabłek

- 1 szklanka czerwonych porzeczek bez szypułek

- ½ szklanki cukru

- 1 łyżeczka mielonego cynamonu

- 1 łyżka bułki tartej

Jabłka obieramy i kroimy w kostkę. Dodajemy cukier i dusimy 15 minut. Odsączamy powstały sok , studzimy i dodajemy cynamon, bułkę tartą i porzeczki. Masę jabłkową wykładamy na podpieczony spód i ścieramy na tarce schłodzone ciasto. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 45- 50 minut.

Ponadto:

- 25 dag mascarpone

- 250 ml śmietanki kremówki

- 2 łyżki cukru pudru

- 1 łyżka żelatyny

- 1 szklanka czerwonych porzeczek z szypułkami

10616189_886052201428075_3262548168328482577_n

Żelatynę rozpuszczamy w 1/3 szklanki gorącej wody. Studzimy. Śmietankę ubijamy. Serek mascarpone mieszamy z cukrem pudrem i żelatyną. Mieszając dodajemy po odrobinie ubitej śmietany. Tak powstałą masę nakładamy na wystudzone ciasto i dekorujemy owocami.

Babeczki z masłem orzechowym

Wypiek na szybko? Bardzo proszę! Jeśli nie macie jeszcze nic na słodko do niedzielnej kawki, to podaję przepis. Muffinki to chyba jeden z najprostszych, najszybszych i najlepszych wypieków. Zatem,  do dzieła.

10320566_827801570586472_3857093730072352495_n

Muffinki z masłem orzechowym

Składniki:

- 15 dag mąki

- 6 dag cukru

- 6 dag roztopionego masła

- 1 banan

- 1jajko

- 6 dag jogurtu naturalnego

-1 łyżka kakao

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 2 łyżeczki cukru waniliowego

 

Nadzienie:

- ½ szklanki masła orzechowego

 

Krem:

- 15 dag serka mascarpone

- 15 dag śmietanki 30%

-10 dag masła orzechowego ( zamieniłam na krem orzechowo- czekoladowy)

- 2 łyżki cukru pudru

10382994_827801403919822_6204099599388547709_n

Suche składniki na ciasto mieszamy ze sobą, dodajemy mokre składniki i dokładnie mieszamy. Do papilotek nakładamy po łyżce ciasta. Następnie nakładamy po łyżeczce masła orzechowego. Rozkładamy pozostałą część ciasta. Babeczki pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni przez 20 minut. Studzimy.

10393854_827801423919820_5466708044000427760_n

Śmietankę ubijamy na sztywno. Serek mieszamy z kremem orzechowym i cukrem pudrem. Mieszając, dodajemy powoli śmietankę. Gdy składniki się połączą, masę nakładamy na muffinki.

Truskawkowy tort Półlatki

Moja kochana bratanica skończyła pół roczku. Chciałam zrobić dla niej-  a może raczej dla gości, którzy przyszli do Półlatki- piękny tort. Jakiś czas temu zaczęłam eksperymenty z masą lukrową, więc pomyślałam, że taki tort może fajnie wyglądać. Tak byłam przejęta tym pieczeniem, tym żeby tort wyglądał pięknie, że zrobiłam tort próbny. Upiekłam biszkopt, nałożyłam masę masłową i lukier. Oj, nieźle się przy tym namęczyłam. Rozgniotłam w rękach gotową masę lukrową, ułożyłam ją na desce i drewnianym wałkiem zaczęłam ją rozpłaszczać. I bęc. Nie mogłam oderwać wałka od deski. Wszystko się polepiło! Zeskrobałam całą masę i spróbowałam zagnieść od nowa. W międzyczasie zerknęłam do skarbnicy wiedzy- Google. Znalazłam informację, że przy wałkowaniu masy cukrowej należy ją podsypywać cukrem pudrem. Pełna zapału, zaczęłam od nowa. Tym razem masę rozwałkowałam idealnie, ale była strasznie sucha- za dużo cukru. Odłożyłam wszystko, zrobiłam dwa głębokie wdechy… no może trochę więcej :) Znowu włączyłam komputer i wzięłam się za szukanie dokładnej instrukcji nakładania masy cukrowej na tort. Znalazłam kilka, ale jedna z nich wydawała się dla mnie najbardziej przystępna. I już wiedziałam co robiłam źle: do kształtowania masy cukrowej nie używa się drewnianego wałka czy deski. Najlepiej jest mieć silikonową matę i wałek. Cukier puder należy dawać po odrobinie. Ale co zrobić jak nie mam takiej maty, ani wałka? Przecież nie będę biegła do sklepu po cały profesjonalny sprzęt cukierniczy, który i tak nie gwarantuje sukcesu w zdobieniu tortu. Stwierdziłam, że dam sobie radę bez tego. I teraz już na spokojnie. Przygotowałam pędzelek, miseczkę z gorącą wodą, nóż do nakładania masy. Wyciągnęłam tort z lodówki. Zaczęłam zagniatać masę, trochę się natrudziłam, ale pod wpływem ciepła rąk przybrała pierwotną konsystencję. Na desce ułożyłam arkusz pergaminu, obsypałam go delikatnie cukrem i ułożyłam na nim spłaszczoną porcję masy. Posypałam ją lekko cukrem i przykryłam drugim arkuszem papieru. Zaczęłam wałkować, lekko. Co chwilę odrywałam papier, gładziłam powierzchnię lukry, gdy była taka potrzeba podsypywałam cukrem, przykrywałam papierem i odwracałam na drugą stronę. Robiłam tak, aż masa była na tyle duża, by obłożyć nią tort. Za pomocą pędzelka rozprowadziłam odrobinę wody po powierzchni tortu. Masę ułożyłam na środku. Wygładziłam górę tortu a następnie boki. Byłam pod wrażeniem, że masa tak ładnie się układa. Nadmiar lukru odcięłam nożem. Wygładziłam jeszcze całość i …usłyszałam  oklaski, gdzieś w mojej głowie. Byłam szczęśliwa, że się udało. Bogatsza o tą cukierniczą wiedzę wiedziałam, że mogę zabrać się za robienie tortu właściwego :)

Zdaję sobie sprawę, że tort mógł być niedopracowany. Mogłam zrobić kilka oczywistych błędów, z których nie zdaję sobie sprawy, a każdy cukiernik je od razu zauważy. Ale tak jak już pisałam, dopiero zaczynam moją przygodę z masą cukrową. Jak dla mnie, tort był ładny i byłam z niego dumna. A smakował świetnie! Może wypróbujecie chociaż samą masę w swoich wypiekach? A teraz po głowie chodzi mi myśl, że może zapiszę się na jakiś profesjonalny kurs robienia tortów…

Ps: Niestety nie mam zdjęć tortu w przekroju, bo musiałam go dostarczyć w całości dla mojej Półlatki

tort

 

Tort Oleńki

Biszkopt:

- 6 jaj

- ¾ szklanki mąki

- ¼ mąki ziemniaczanej

- 1 szklanka cukru

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

 

Masa truskawkowa:

- 500 ml śmietany 30%

- 50 dag serka mascarpone

- 15 dag cukru pudru

- ok. 60 dag mrożonych truskawek

- łyżka żelatyny

 

Ponadto:

- 50 dag białej masy cukrowej

- 25 dag masła

- 60  dag cukru pudru

- 2 łyżki wody

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na pianę. Dodajemy po łyżce cukru. Dodajemy kolejno żółtka i dalej mieszamy mikserem.  Dodajemy przesianą mąkę i proszek. Lekko mieszamy łyżką. Ciasto wylewamy do tortownicy (średnica 27cm) wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy ok 40 minut w temperaturze 170 stopni.

Zimny biszkopt wyjmujemy z formy i dzielimy na trzy blaty.

Truskawki rozmrażamy pozostawiając na kilka godzin na cedzaku. Miksujemy za pomocą blendera.  Żelatynę rozpuszczamy w ¼  szklanki gorącej wody. Studzimy. Śmietanę ubijamy i odstawiamy. Serek mieszamy z cukrem pudrem, dodajemy zmiksowane truskawki i żelatynę. Mieszamy do połączenia się składników. Dodajemy ubitą śmietanę i delikatnie mieszamy za pomocą łyżki.

Pierwszy blat  biszkoptu smarujemy połową masy. Przykrywamy drugim blatem i lekko dociskamy. Ponownie nakładamy masę i trzeci blat. Tak przygotowany tort odstawiamy na kilka godzin do lodówki.  Jeśli podczas nakładania masa wam spływa, nie przejmujcie się. Wstawcie ją na kilka minut do lodówki i poczekajcie aż nieco stężeje.

Gdy tort jest już schłodzony przygotowujemy masę masłową. Masło ucieramy mikserem, gdy jest już miękkie dodajemy cukier puder. Dopiero kiedy składniki się połączą dodajemy wodę. Tak przygotowaną masą obkładamy tort. Musimy to zrobić bardzo dokładnie, tak by każda część tortu była idealnie gładka. Tort wkładamy do lodówki, by masa stwardniała. Zajmie to kilka godzin.

Masę cukrową wyrabiamy w rękach. Spłaszczamy i umieszczamy między arkuszami pergaminu. Lekko wałkujemy, odklejamy pergamin i lekko posypujemy cukrem pudrem. Obracamy masę na drugą stronę i czynność powtarzamy. Gdy masa jest już rozwałkowana na pożądaną przez nas wielkość wyciągamy tort z lodówki. Za pomocą pędzelka zwilżamy wodą powierzchnię masy masłowej. Układamy na niej rozwałkowany lukier. Lekko dociskamy i za pomocą ruchów od środka do zewnątrz wygładzamy ciasto. Następnie oblepiamy boki tortu. Nadmiar masy lukrowej odcinamy. Następnie tort przyozdabiamy według uznania.

Wiem, że moja instrukcja jest niejasna. W najbliższym czasie postaram się przygotować moją instrukcję przyozdabiania tortu za pomocą masy cukrowej. Tymczasem podaję stronę, która mi pomogła w moich trudnych początkach z masą lukrową.

Różowe babeczki

Babeczki zrobiłam specjalnie na potrzeby akcji Różowy tydzień. Różowe- bo taki kolor jest wymagany. A babeczki dlatego, że ten tydzień jest dla nas ważny, dla nas- babeczek ;) Od siebie dodałam kolor fioletowy, bo pasuje do różu i to jeden z moich ulubionych wariacji różowego.

 

 

 

Różowe muffinki

Składniki:

- 35 dag mąki

- 1 jajko

- 1 szklanka mleka

- ½ szklanki oleju

- 15 dag cukru

- 1 opakowanie cukru waniliowego

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 1 banan

 

Krem:

- 25 dag serka mascarpone

- 3 łyżki cukru pudru

- 1 galaretka truskawkowa

 

Do dekoracji:

- fioletowa galaretka

Składniki suche mieszamy ze sobą. W innym naczyniu mieszamy składniki mokre. Do suchych składników dodajemy mokre. Mieszamy do połączenia się składników. Banana kroimy na małe kawałki. Formę na muffinki wykładamy papilotkami. Do każdej papilotki nakładamy po łyżeczce ciasta. Układamy po kilka kawałków banana i zalewamy ciastem, do ¾ wysokości papilotki.

Pieczemy około 20 minut w temperaturze 190 stopni.

Gotowe babeczki studzimy.

Przygotowujemy krem. Galaretkę rozpuszczamy w ¾ szklanki gorącej wody i studzimy. Serek mieszamy z cukrem pudrem. Dodajemy tężejącą galaretkę.

Krem nakładamy na babeczki. Możemy je udekorować fioletową galaretką pokrojoną w kostkę.

Upiekłam torcik dla…. samej siebie

Dziś są moje 27 urodziny. Z tej okazji upiekłam tort sama dla siebie. Może i bardzo prosty ale za to bardzo dobry.  Moja rodzinka też mnie nie zawiodła…dostałam drugi torcik. Tak oto, w tym roku świętuję na dwa ciacha.

I oby moje marzenia się spełniły. Tego sobie życzę.

 

 

 

Tort truskawkowy

Biszkopt:

- 2 jajka

- ½ szklanki cukru

- ½ szklanki mąki pszennej

- ¼ szklanki mąki ziemniaczanej

- 3 łyżki wody

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1 łyżeczka cukru waniliowego

 

Masa truskawkowa:

- 25 dag mascarpone

- ½ szklanki cukru pudru

- 5 łyżek żelatyny

- 300 ml śmietany kremówki

- skórka otarta z 1 cytryny

- 1 kg mrożonych truskawek

 

Ponadto:

- 100 ml śmietany kremówki

- 2 łyżki cukru pudru

 

Białka oddzielamy od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy po łyżeczce cukru i ubijamy aż się całkowicie rozpuści. Dodajemy żółtka, wodę i resztę przesianych składników. Biszkopt wylewamy na wysmarowaną masłem i oprószoną bułką tartą tortownicę o średnicy 27 cm. Pieczemy 20 minut  w temperaturze 200 stopni. Możemy wcześniej sprawdzić czy ciasto jest już upieczone za pomocą patyczka. Biszkopt odstawiamy by całkowicie się wystudził.

Truskawki rozmrażamy. Miksujemy blenderem do uzyskania jednolitej konsystencji.

Żelatynę rozpuszczamy w ½ szklanki wody i studzimy. Śmietanę ubijamy na sztywno. Ser mieszamy z cukrem pudrem, dodajemy skórkę z cytryny. Zmniejszając obroty miksera dodajemy powoli ubita śmietankę. Wlewamy rozpuszczoną żelatynę. Na koniec dodajemy truskawki. Mieszamy dokładnie i wylewamy na biszkopt. Wygładzamy powierzchnię i wkładamy do lodówki na co najmniej 4 godziny.

Przed podaniem dekorujemy ubitą śmietaną.

Tort urodzinkowy

Mimo, że urodziny Mateuszka były już dwa tygodnie temu, to przepis na tort dopiero dziś ma swoją publikacje. Za dużo mam zaległych notek do dodania. Ale wszystko w swoim czasie.

Urodziny były szczególne, bo te pierwsze. Założeniem było, by królował kolor niebieski. A ciocia miała się postarać o niebieski tort.  Jakoś nie mogę się przekonać do barwników w czystej postaci, więc użyłam galaretek niebieskich. Dla mnie to mniejsze zło :)

Upiekłam więc lekki tort składający się z trzech warstw biszkoptowych, w tym jednej czekoladowej; kremu niebieskiego na bazie mascarpone, białej masy do wykończenia i niebieskiej do detali. Wiem, że w pewnych momentach poszłam na łatwiznę, ale robiłam na tą okazję trochę więcej pyszności, a czasu było mało.

Oto przepis:

 

Tort dla Mateuszka

Biszkopt jasny

- 4 jajka

- 1 szklanka cukru

- ¾ szklanki mąki pszennej

- ½ szklanki mąki ziemniaczanej

- 6 łyżek wody

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 1 opakowanie cukru waniliowego

Białka oddzielamy od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy po łyżeczce cukru i ubijamy aż się całkowicie rozpuści. Dodajemy żółtka, wodę i resztę przesianych składników. Biszkopt wylewamy na wysmarowaną masłem i oprószoną bułką tartą tortownicę.

Pieczemy 30 minut  w temperaturze 200 stopni. Możemy wcześniej sprawdzić czy ciasto jest już upieczone za pomocą patyczka.

 

Biszkopt ciemny

- 2 jajka

- ½ szklanki cukru

- ½ szklanki mąki pszennej

- ¼ szklanki mąki ziemniaczanej

- 3 łyżki wody

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 2 łyżki kakao

- 50 g czekolady mlecznej.

Z podanych składników przygotowujemy ciasto, postępując tak, jak przy robieniu biszkoptu jasnego. Czekoladę kroimy na małe kawałeczki i łączymy z biszkoptem.

Pieczemy 25 minut w temperaturze 200 stopni.

 

Krem niebieski:

- 500g serka mascarpone

- 3 żółtka

- 1 opakowanie cukru waniliowego

- 1/3 szklanki cukru

- 500 ml śmietany kremówki

- 1 galaretka niebieska

Galaretkę rozpuszczamy w małej ilości gorącej wody. Ubijamy żółtka z cukrem i cukrem waniliowym na białą, puszysta masę. Dodajemy ostudzoną galaretkę. Ciągle mieszając dodajemy serek.

W innym naczyniu ubijamy śmietanę i dodajemy ją do wcześniej przygotowanego kremu. Delikatnie mieszamy mikserem na najniższych obrotach. Czekamy chwilę by masa zaczęła się ścinać

 

Ostudzony jasny biszkopt przekrawamy na dwa płaty. Na pierwszą część ciasta wykładamy połowę kremu. Na krem delikatnie nakładamy ciemny biszkopt, a na niego drugą część kremu. Przykrywamy pozostałym biszkoptem. Lekko dociskamy i wkładamy do lodówki na godzinę.

Krem biały:

- opakowanie śmietankowego kremu do tortów

- 1 szklanka mleka

- 100 g masła

 

Krem przygotowujemy według przepisu znajdującego się na opakowaniu. W osobnym naczyniu ucieramy masło na gładką masę, dodajemy powoli krem. Mieszamy do całkowitego połączenia się.

Krem nakładamy na gotowy tort tak, by był równomiernie rozłożony na wierzchu i po bokach ciasta.

 

Niebieska pianka:

- 1 opakowanie śnieżki

- 1 szklanka mleka

- 1 galaretka niebieska

Galaretkę rozpuszczamy w niewielkiej ilości gorącej wody i studzimy. Śnieżkę przygotowujemy według przepisu na opakowaniu. Dodajemy przestudzoną galaretkę. Tak przygotowaną masą dekorujmy tort. Do tego celu używamy szprycy cukierniczej.

Podsumowanie miesiąca

Nadeszła pora na małe podsumowanie. Prowadzę blog ponad miesiąc, prze ten czas moje życie zmieniło się diametralnie. Nie myślę już o problemach, które nacierają z każdej strony. Skupiam się na tym co mi się podoba i daje dużo satysfakcji. Uwielbiam te chwile, kiedy podaje przygotowane przeze mnie pyszności i widzę zadowolone miny. Chcę więcej takich chwil. I myślę, że będą. Bo nie stoję już w miejscu. Czas iść do przodu!

W lipcu dokonałam 25 wpisów (z dzisiejszym). Było tylko 6 dni cichych.

Stworzyłam mały ranking. Najwięcej upiekłam ciast, bo aż 8. Przede wszystkim z owocami, bo czas ku temu. Babeczek i muffinków było  6. Drożdżówki zremisowały z tartami- umieściłam po cztery przepisy. Najmniej było ciastek, bo tylko dwa przepisy, no i tort był tylko jeden. Ale obiecuję, poprawię moje wyniki. Bądźcie wyrozumiali, dopiero zaczynam.

Na koniec wspomnę o moim sukcesie- wizyt na stronie było już ponad 20 tysięcy! Oby tak dalej!

Dzisiejszy dzień świętuję tartą.

 

Tarta śliwkowa

Ciasto:

- 125 g mąki
- 4 łyżki cukru
- szczypta soli
- 75 g masła
- 1 jajko

Ponadto:

- 500 g śliwek
- 250 g mascarpone
- 250 ml mleka zagęszczonego słodzonego
- 2 jajka
- 4 łyżki płatków migdałów

Formę na tartę, najlepiej o średnicy 26 cm, smarujemy grubo masłem.

Do miski wsypujemy cukier, sól i drobno posiekane masło. Rozcieramy masło z mąką, aż powstaną drobne okruszki ciasta. Następnie dodajemy jajko, wyrabiamy. Lepimy kulę z ciasta i wkładamy na godzinę do lodówki.

Ciasto wałkujemy, rozkładamy w formie, wykładamy także brzegi. Rozkładamy papier do pieczenia i rozkładamy na nim równomiernie groch, by obciążyć ciasto. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni na 15 minut.

Owoce kroimy na małe kawałki. Ser mascarpone mieszamy z jajkami i mlekiem.

Na podpieczonym cieście układamy śliwki i zalewamy je masą.

Pieczemy 20 minut. Po tym czasie tarte posypujemy płatkami migdałów i pieczemy jeszcze 20 minut obniżając temperaturę do 180 stopni.

Tartę należy całkowicie wystudzić przed pokrojeniem.