Tort urodzinowy z migdałami

Dziś też będzie tort. Co tu dużo pisać… ciekawe połącznie budyniu, migdałów i orzechów laskowych. Tym razem upiekłam go na urodziny mojej mamy. Była zachwycona smakiem mojego wypieku. A goście prosili o dokładkę- co jest najlepszym dowodem na to, że smakował . Jeśli dziś miałabym upiec tort, to pewnie wybrałabym ten przepis.

10713002_920204331346195_5329602710149023372_n

Tort na urodziny

Ciemny biszkopt:

- 4 jajka

- 1 szklanka cukru

- ¾ szklanki mąki pszennej

- ½ szklanki mąki ziemniaczanej

- 6 łyżek wody

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 2 łyżki kakao

Białka oddzielamy od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy po łyżeczce cukru i ubijamy aż się całkowicie rozpuści. Dodajemy żółtka, wodę i resztę przesianych składników. Biszkopt wylewamy na wysmarowaną masłem i oprószoną bułką tartą tortownicę (ok. 25 cm).

Pieczemy 40 minut  w temperaturze 180 stopni. Możemy wcześniej sprawdzić czy ciasto jest już upieczone za pomocą patyczka.

Ostudzony biszkopt przekrawamy na pół.

Biszkopt orzechowy:

- 6 jaj

- 15 dag mielonych orzechów laskowych

- ¾ szklanki cukru

- 3 łyżki mąki

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Białka ubijamy na sztywną pianę. W kilku partiach dodajemy cukier, a później żółtka. Dodajemy składniki i lekko mieszamy łyżką. Ciasto wylewamy na wysmarowaną masłem i wyłożoną papierem do pieczenia tortownicę.

Pieczemy  piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni przez ok 30 minut.

Biszkopt dzielimy na 3 części.

10710703_920204338012861_7207609960129545516_n

Krem budyniowy;

- 2 budynie waniliowe

- 200 ml śmietany 30%

- 6 łyżek cukru

- 700 ml mleka

- 10 dag płatków migdałowych

.Budyń rozpuszczamy w szklance zimnego mleka. Pozostałe mleko gotujemy z cukrem, dodajemy rozpuszczony budyń i gotujemy aż zgęstnieje. Studzimy.

Śmietankę ubijamy na sztywno i dodajemy do zimnego budyniu. Dodajemy płatki migdałowe Mieszamy lekko do połączenia się składników.

 

Krem śmietankowy:

- 500 ml śmietany 30%

- 4 łyżki cukru pudru

Śmietankę ubijamy na sztywno, dodajemy cukier.

Przekładanie:

Ciemny biszkopt- 1/2 masy śmietankowej- jasny biszkopt- 1/2 masy budyniowej- jasny biszkopt- 1/2 masy budyniowej- jasny biszkopt- 1/2 masy śmietankowej- ciemny biszkopt

Tort mandarynkowy dla Znerwicowanej

Coraz częściej piekę torty na specjalne zamówienie dla znajomych.  Często to ma być wypiek odpowiadający zainteresowaniom solenizanta. Czasem jest to tort w kształcie koła – dla fana motoryzacji, lub niebieski mundur- dla pana policjanta. Dla maluszków zarezerwowane są kotki i inne zwierzaczki. Raz do roku, w dniu moich urodzin, taki tort należy się też dla mnie.  Chociaż urodziny miałam dwa tygodnie temu, dziś podzielę się z Wami kawałkiem tortu :)

10624914_920204308012864_171559155572514162_n

Tort mandarynkowy

Biszkopt:

- 9 jaj

- 1 ½ szklanki cukru

- 7 łyżek oleju

- 3 ½ łyżki kakao

- 1 ½ łyżki proszku

- ½ łyżeczki sody

- 1 ½ szklanki mąki

Białka ubijamy, dodajemy po łyżce cukru. Następnie dodajemy żółtka i olej. Przesiewamy kakao, proszek, sodę i mąkę. Wszystkie składniki mieszamy. Wylewamy na tortownicę o średnicy 27 cm i pieczemy w 180 stopniach przez 40 minut.

Wystudzone ciasto koimy na trzy blaty.

10409769_920204288012866_1500394282137213777_n

Ciasto kruche:

-3/4 mąki pszennej

- 50 g masła

- 1 żółtko

- 4 łyżki cukru

Z podanych składników zarabiamy ciasto. Wylepiamy nim tortownicę. Pieczemy 30 minut w temperaturze 175 stopni.

 

Masa:

- 750 g śmietany 30%

- 6 łyżek cukru pudru

- 1 łyżka żelatyny

- 2 małe puszki mandarynek ( po  312 g )

- słoiczek dżemu brzoskwiniowego ( 270 g)

Mandarynki odcedzamy. Sok pozostawiamy , by nasączyć biszkopt.

Żelatynę rozpuszczamy w małej ilości wody. Studzimy. Śmietanę ubijamy na sztywno. Dodajemy cukier i żelatynę.

11357_920204301346198_8545090949002746116_n

Przedkładanie. Kruche ciasto umieszczamy na paterze. Smarujemy je warstwą dżemu, Przykrywamy pierwszym blatem biszkoptu i lekko dociskamy. Połowę śmietany nakładamy na biszkopt, rozkładamy równomierne połowę owoców, lekko je wbijając. Nakładamy drugi blat biszkoptu, nakładamy masę i mandarynki. Przykrywamy pozostałym biszkoptem.

Dekorujemy według uznania.

Tort tak bardzo urodzinowy- dla Geek Girls Carrots

Lepiej późno niż wcale. Tort piekłam już jakiś czas temu na pierwsze urodziny rzeszowskich Karotek. Miałam umieścić przepis, więc to robię, chociaż z małym opóźnieniem. Ciasto jest w formie tortu, jednak możecie go przygotować na normalnej blasze, bo porcja jest duża. Takie ciasto na pewno będzie się dobrze prezentować.

10585166_10203513044721114_1066699587_n

Dziękuję Geek Girls Carrots za zaproszenie. Pieczenie dla Was tortu urodzinowego było dla mnie przyjemnością ;)

10564751_10203513044641112_2056645182_n

Tort dla Karotek

Biszkopt:

- 9 jaj

- 1 ½ szklanki cukru

- 7 łyżek oleju

- 3 ½ łyżki kakao

- 1 ½ łyżki proszku

- ½ łyżeczki sody

- 1 ½ szklanki mąki

Białka ubijamy, dodajemy po łyżce cukru. Następnie dodajemy żółtka i olej. Przesiewamy kakao, proszek, sodę i mąkę. Wszystkie składniki mieszamy. Wylewamy na tortownicę o średnicy 27 cm i pieczemy w 180 stopniach przez 40 minut.

Wystudzone ciasto koimy na trzy blaty.

10585323_10203513044761115_1946291656_n

Masa:

- 1 duża butelka soku marchwiowego (900 ml)

- 15 dag masła

- 3 budynie śmietankowe

- 3 łyżki cukru

Jedną szklankę soku mieszamy z budyniem. Resztę soku gotujemy z masłem i cukrem. Do gotującego się soku dodajemy rozpuszczony budyń i mieszamy do momentu, aż powstanie gęsty budyń. Studzimy i nakładamy na pierwszy blat ciasta i przykrywamy kolejną warstwą ciasta.

10585646_10203513046081148_1880673847_n

Masa śmietankowa:

-  500 ml śmietany kremówki

- 4 łyżki cukru pudru

- 2 łyżki żelatyny

 

Żelatyną rozpuszczamy w ¾ szklanki gorącego syropu z ananasa. Studzimy. Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem, dodajemy rozpuszczoną żelatynę. Masę nakładamy na ciasto, rozprowadzamy równomiernie i przykrywamy trzecim krążkiem ciasta.

Truskawkowy tort Półlatki

Moja kochana bratanica skończyła pół roczku. Chciałam zrobić dla niej-  a może raczej dla gości, którzy przyszli do Półlatki- piękny tort. Jakiś czas temu zaczęłam eksperymenty z masą lukrową, więc pomyślałam, że taki tort może fajnie wyglądać. Tak byłam przejęta tym pieczeniem, tym żeby tort wyglądał pięknie, że zrobiłam tort próbny. Upiekłam biszkopt, nałożyłam masę masłową i lukier. Oj, nieźle się przy tym namęczyłam. Rozgniotłam w rękach gotową masę lukrową, ułożyłam ją na desce i drewnianym wałkiem zaczęłam ją rozpłaszczać. I bęc. Nie mogłam oderwać wałka od deski. Wszystko się polepiło! Zeskrobałam całą masę i spróbowałam zagnieść od nowa. W międzyczasie zerknęłam do skarbnicy wiedzy- Google. Znalazłam informację, że przy wałkowaniu masy cukrowej należy ją podsypywać cukrem pudrem. Pełna zapału, zaczęłam od nowa. Tym razem masę rozwałkowałam idealnie, ale była strasznie sucha- za dużo cukru. Odłożyłam wszystko, zrobiłam dwa głębokie wdechy… no może trochę więcej :) Znowu włączyłam komputer i wzięłam się za szukanie dokładnej instrukcji nakładania masy cukrowej na tort. Znalazłam kilka, ale jedna z nich wydawała się dla mnie najbardziej przystępna. I już wiedziałam co robiłam źle: do kształtowania masy cukrowej nie używa się drewnianego wałka czy deski. Najlepiej jest mieć silikonową matę i wałek. Cukier puder należy dawać po odrobinie. Ale co zrobić jak nie mam takiej maty, ani wałka? Przecież nie będę biegła do sklepu po cały profesjonalny sprzęt cukierniczy, który i tak nie gwarantuje sukcesu w zdobieniu tortu. Stwierdziłam, że dam sobie radę bez tego. I teraz już na spokojnie. Przygotowałam pędzelek, miseczkę z gorącą wodą, nóż do nakładania masy. Wyciągnęłam tort z lodówki. Zaczęłam zagniatać masę, trochę się natrudziłam, ale pod wpływem ciepła rąk przybrała pierwotną konsystencję. Na desce ułożyłam arkusz pergaminu, obsypałam go delikatnie cukrem i ułożyłam na nim spłaszczoną porcję masy. Posypałam ją lekko cukrem i przykryłam drugim arkuszem papieru. Zaczęłam wałkować, lekko. Co chwilę odrywałam papier, gładziłam powierzchnię lukry, gdy była taka potrzeba podsypywałam cukrem, przykrywałam papierem i odwracałam na drugą stronę. Robiłam tak, aż masa była na tyle duża, by obłożyć nią tort. Za pomocą pędzelka rozprowadziłam odrobinę wody po powierzchni tortu. Masę ułożyłam na środku. Wygładziłam górę tortu a następnie boki. Byłam pod wrażeniem, że masa tak ładnie się układa. Nadmiar lukru odcięłam nożem. Wygładziłam jeszcze całość i …usłyszałam  oklaski, gdzieś w mojej głowie. Byłam szczęśliwa, że się udało. Bogatsza o tą cukierniczą wiedzę wiedziałam, że mogę zabrać się za robienie tortu właściwego :)

Zdaję sobie sprawę, że tort mógł być niedopracowany. Mogłam zrobić kilka oczywistych błędów, z których nie zdaję sobie sprawy, a każdy cukiernik je od razu zauważy. Ale tak jak już pisałam, dopiero zaczynam moją przygodę z masą cukrową. Jak dla mnie, tort był ładny i byłam z niego dumna. A smakował świetnie! Może wypróbujecie chociaż samą masę w swoich wypiekach? A teraz po głowie chodzi mi myśl, że może zapiszę się na jakiś profesjonalny kurs robienia tortów…

Ps: Niestety nie mam zdjęć tortu w przekroju, bo musiałam go dostarczyć w całości dla mojej Półlatki

tort

 

Tort Oleńki

Biszkopt:

- 6 jaj

- ¾ szklanki mąki

- ¼ mąki ziemniaczanej

- 1 szklanka cukru

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

 

Masa truskawkowa:

- 500 ml śmietany 30%

- 50 dag serka mascarpone

- 15 dag cukru pudru

- ok. 60 dag mrożonych truskawek

- łyżka żelatyny

 

Ponadto:

- 50 dag białej masy cukrowej

- 25 dag masła

- 60  dag cukru pudru

- 2 łyżki wody

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na pianę. Dodajemy po łyżce cukru. Dodajemy kolejno żółtka i dalej mieszamy mikserem.  Dodajemy przesianą mąkę i proszek. Lekko mieszamy łyżką. Ciasto wylewamy do tortownicy (średnica 27cm) wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy ok 40 minut w temperaturze 170 stopni.

Zimny biszkopt wyjmujemy z formy i dzielimy na trzy blaty.

Truskawki rozmrażamy pozostawiając na kilka godzin na cedzaku. Miksujemy za pomocą blendera.  Żelatynę rozpuszczamy w ¼  szklanki gorącej wody. Studzimy. Śmietanę ubijamy i odstawiamy. Serek mieszamy z cukrem pudrem, dodajemy zmiksowane truskawki i żelatynę. Mieszamy do połączenia się składników. Dodajemy ubitą śmietanę i delikatnie mieszamy za pomocą łyżki.

Pierwszy blat  biszkoptu smarujemy połową masy. Przykrywamy drugim blatem i lekko dociskamy. Ponownie nakładamy masę i trzeci blat. Tak przygotowany tort odstawiamy na kilka godzin do lodówki.  Jeśli podczas nakładania masa wam spływa, nie przejmujcie się. Wstawcie ją na kilka minut do lodówki i poczekajcie aż nieco stężeje.

Gdy tort jest już schłodzony przygotowujemy masę masłową. Masło ucieramy mikserem, gdy jest już miękkie dodajemy cukier puder. Dopiero kiedy składniki się połączą dodajemy wodę. Tak przygotowaną masą obkładamy tort. Musimy to zrobić bardzo dokładnie, tak by każda część tortu była idealnie gładka. Tort wkładamy do lodówki, by masa stwardniała. Zajmie to kilka godzin.

Masę cukrową wyrabiamy w rękach. Spłaszczamy i umieszczamy między arkuszami pergaminu. Lekko wałkujemy, odklejamy pergamin i lekko posypujemy cukrem pudrem. Obracamy masę na drugą stronę i czynność powtarzamy. Gdy masa jest już rozwałkowana na pożądaną przez nas wielkość wyciągamy tort z lodówki. Za pomocą pędzelka zwilżamy wodą powierzchnię masy masłowej. Układamy na niej rozwałkowany lukier. Lekko dociskamy i za pomocą ruchów od środka do zewnątrz wygładzamy ciasto. Następnie oblepiamy boki tortu. Nadmiar masy lukrowej odcinamy. Następnie tort przyozdabiamy według uznania.

Wiem, że moja instrukcja jest niejasna. W najbliższym czasie postaram się przygotować moją instrukcję przyozdabiania tortu za pomocą masy cukrowej. Tymczasem podaję stronę, która mi pomogła w moich trudnych początkach z masą lukrową.

Tort brzoskwiniowy dla Violci

To miał być wyjątkowy tort i mam nadzieję, że taki był. A przede wszystkim, że był pyszny. Upiekłam go dla mojej siostry specjalnie na jej urodziny. Musicie wiedzieć, że wybór ciasta do najłatwiejszych nie należał. Bo co upiec dla kogoś, kto nie lubi kokosu, wiśni, czereśni, bakalii,  barwników spożywczych?  A mi jak na złość przychodziły na myśl: tort Raffaello,  tort czekoladowy z wiśniami, czy tęczowe ciasto.

Wybrałam tort brzoskwiniowy, który jest niesamowicie lekkim ciastem. Masa z  batoników Milky Way to po prostu niebo w gębie, a całość przełamuje smak soczystych kawałeczków brzoskwini. A przybranie to już inna bajka ;)

wp_20131215_025

Tort brzoskwiniowy

Ciasto:

- 6 jaj

- ¾ szklanki mąki

- ¼ mąki ziemniaczanej

- 1 szklanka cukru

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

 

Krem:

- 700 ml śmietany 30%

- 7 batoników Milky Way ( po 22 g)

- 1 puszka brzoskwiń ( ok 400 g)

 

Masa śmietankowa:

- krem śmietankowy do tortów

- 10 dag masła

- 2 szklanki cukru

 

Ponadto:

- rurki deserowe

- groszki czekoladowe

 

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na pianę. Dodajemy po łyżce cukru. Dodajemy kolejno żółtka i dalej mieszamy mikserem.  Dodajemy przesianą mąkę i proszek. Lekko mieszamy łyżką. Ciasto wylewamy do tortownicy (średnica 27cm) wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy ok 40 minut w temperaturze 170 stopni. Studzimy w otwartym piekarniku.

Zimny biszkopt wyjmujemy z formy i dzielimy na trzy blaty.

Krem. Do śmietany dodajemy pokruszone batoniki i podgrzewamy na małym ogniu do momentu, aż batoniki całkowicie się roztopią. Nie dopuszczamy do zagotowania. Studzimy, przykrywamy folią i wkładamy na noc do lodówki. Następnego dnia śmietanę ubijamy. Powstanie gęsty krem.

Brzoskwinie odsączamy i kroimy na małe kawałeczki. Łączymy z masą.

Krem śmietankowy przygotowujemy według przepisu na opakowaniu.

Na paterze umieszczamy pierwszy blat. Nasączamy go odrobiną soku z brzoskwiń. Nakładamy połowę kremu i przykrywamy następnym ciastem. Czynność powtarzamy.  Tort schładzamy przynajmniej godzinę w lodówce.

Na boki i wierzch tortu nakładamy masę śmietankową. Tort obkładamy rurkami. Obwiązujemy wstążką. Na wierzch ciasta wysypujemy czekoladowe groszki.

Chałwa… uwielbiam!

Uwielbiam chałwę i sezamki. Uwielbiam wszystko z sezamem. Nawet paluszki . Dlatego torcik z masą chłwową i odrobiną sezamków mogłabym jeść cały czas. Lekkości temu ciastu dodaje serek mascarpone dodany do masy i śmietankowa pianka. A dżem porzeczkowy przełamuje słodki smak.

 

 

Tort chałwowy z sezamkami

 

Biszkopt:

- 4 jajka

- 1 szklanka cukru

- ¾ szklanki mąki pszennej

- ½ szklanki mąki ziemniaczanej

- 6 łyżek wody

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 2 łyżki kakao

- kilka kropli aromatu waniliowego

 

 

Masa chałwowa:

- 150 g masła

- ¾ szklanki cukru pudru

- 300 g chałwy waniliowej

- 250 g mascarpone

 

Pianka śmietankowa:

- 300 ml śmietany 30%

- 4 łyżki cukru pudru

- 1 łyżka żelatyny

 

Ponadto:

- ½ słoiczka dżemu porzeczkowego

- 3 opakowania sezamków

 

 

 

Białka oddzielamy od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy po łyżeczce cukru i ubijamy aż się całkowicie rozpuści. Dodajemy żółtka, wodę i resztę przesianych składników. Biszkopt wylewamy na wysmarowaną masłem i oprószoną bułką tartą tortownicę.

Pieczemy 40 minut  w temperaturze 180 stopni. Możemy wcześniej sprawdzić czy ciasto jest już upieczone za pomocą patyczka.

Ostudzony biszkopt przekrawamy na pół.

 

Masło ucieramy z cukrem na gładką masę. Chałwę rozdrabniamy za pomocą widelca i  mieszamy z masłem. Na koniec dodajemy serek i mieszamy krótko by składniki się połączyły.

Na spodnią część biszkoptu nakładamy dżem i masę chałwową. Przykrywamy drugą częścią ciasta i lekko dociskamy.

Żelatynę rozpuszczamy w 1/3 gorącej wody i studzimy. Śmietanę ubijamy z cukrem na sztywno. Dodajemy powoli żelatynę. Gdy masa zacznie tężeć wykładamy ją na wierzch tortu.

Ciasto wkładamy do lodówki. Tort możemy udekorować pokruszonymi sezamkami.

Tort urodzinkowy

Mimo, że urodziny Mateuszka były już dwa tygodnie temu, to przepis na tort dopiero dziś ma swoją publikacje. Za dużo mam zaległych notek do dodania. Ale wszystko w swoim czasie.

Urodziny były szczególne, bo te pierwsze. Założeniem było, by królował kolor niebieski. A ciocia miała się postarać o niebieski tort.  Jakoś nie mogę się przekonać do barwników w czystej postaci, więc użyłam galaretek niebieskich. Dla mnie to mniejsze zło :)

Upiekłam więc lekki tort składający się z trzech warstw biszkoptowych, w tym jednej czekoladowej; kremu niebieskiego na bazie mascarpone, białej masy do wykończenia i niebieskiej do detali. Wiem, że w pewnych momentach poszłam na łatwiznę, ale robiłam na tą okazję trochę więcej pyszności, a czasu było mało.

Oto przepis:

 

Tort dla Mateuszka

Biszkopt jasny

- 4 jajka

- 1 szklanka cukru

- ¾ szklanki mąki pszennej

- ½ szklanki mąki ziemniaczanej

- 6 łyżek wody

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 1 opakowanie cukru waniliowego

Białka oddzielamy od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy po łyżeczce cukru i ubijamy aż się całkowicie rozpuści. Dodajemy żółtka, wodę i resztę przesianych składników. Biszkopt wylewamy na wysmarowaną masłem i oprószoną bułką tartą tortownicę.

Pieczemy 30 minut  w temperaturze 200 stopni. Możemy wcześniej sprawdzić czy ciasto jest już upieczone za pomocą patyczka.

 

Biszkopt ciemny

- 2 jajka

- ½ szklanki cukru

- ½ szklanki mąki pszennej

- ¼ szklanki mąki ziemniaczanej

- 3 łyżki wody

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 2 łyżki kakao

- 50 g czekolady mlecznej.

Z podanych składników przygotowujemy ciasto, postępując tak, jak przy robieniu biszkoptu jasnego. Czekoladę kroimy na małe kawałeczki i łączymy z biszkoptem.

Pieczemy 25 minut w temperaturze 200 stopni.

 

Krem niebieski:

- 500g serka mascarpone

- 3 żółtka

- 1 opakowanie cukru waniliowego

- 1/3 szklanki cukru

- 500 ml śmietany kremówki

- 1 galaretka niebieska

Galaretkę rozpuszczamy w małej ilości gorącej wody. Ubijamy żółtka z cukrem i cukrem waniliowym na białą, puszysta masę. Dodajemy ostudzoną galaretkę. Ciągle mieszając dodajemy serek.

W innym naczyniu ubijamy śmietanę i dodajemy ją do wcześniej przygotowanego kremu. Delikatnie mieszamy mikserem na najniższych obrotach. Czekamy chwilę by masa zaczęła się ścinać

 

Ostudzony jasny biszkopt przekrawamy na dwa płaty. Na pierwszą część ciasta wykładamy połowę kremu. Na krem delikatnie nakładamy ciemny biszkopt, a na niego drugą część kremu. Przykrywamy pozostałym biszkoptem. Lekko dociskamy i wkładamy do lodówki na godzinę.

Krem biały:

- opakowanie śmietankowego kremu do tortów

- 1 szklanka mleka

- 100 g masła

 

Krem przygotowujemy według przepisu znajdującego się na opakowaniu. W osobnym naczyniu ucieramy masło na gładką masę, dodajemy powoli krem. Mieszamy do całkowitego połączenia się.

Krem nakładamy na gotowy tort tak, by był równomiernie rozłożony na wierzchu i po bokach ciasta.

 

Niebieska pianka:

- 1 opakowanie śnieżki

- 1 szklanka mleka

- 1 galaretka niebieska

Galaretkę rozpuszczamy w niewielkiej ilości gorącej wody i studzimy. Śnieżkę przygotowujemy według przepisu na opakowaniu. Dodajemy przestudzoną galaretkę. Tak przygotowaną masą dekorujmy tort. Do tego celu używamy szprycy cukierniczej.

Torcik dla kawosza

Z czystym sumieniem mogę się nazwać kawoszką! Uwielbiam kawę. Mrożoną, latte, cappuccino. I kocham wszystko co tak smakuje: cukierki, lody, czekoladę. Smak kawy doskonale komponuje się z czekoladą i orzechami. Więc dlaczego nie upiec tortu kawowego? Dla mnie pyszotka!

 

Tort orzechowo- kawowy

 

Biszkopt nugatowy:

- 5 jaj

- 50 g mielonych orzechów laskowych

- 5 łyżek cukru kryształu

- 5 łyżek mąki

- ½ łyżeczki proszku do pieczenia

- 1łyżeczka kakao

- 3 łyżki mleka

 

Ponadto:

- 500 g mascarpone

- 100g masy orzechowej

- 60 g cukru

- 400 g śmietany 30%

- biała czekolada

- 4 łyżeczki żelatyny

- 6 łyżek mleka

- 1 łyżka kawy rozpuszczalnej

- 100 g orzechów laskowych

Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia i przygotowujemy biszkopt. Białka ubijamy na sztywno, dodajemy cukier i żółtka. Mąkę mieszkamy z mielonymi orzechami, kakao i proszkiem do pieczenia. Dodajemy do jajek. Pod koniec mieszania dodajemy mleko. Ciasto wylewamy do formy i pieczemy w temperaturze 200 stopni 25 minut.

Żelatyną rozrabiamy w 1/3 szklanki  gorącej wody. Mascarpone mieszamy z mlekiem, cukrem i nugatem. Dodajemy żelatynę. W osobnym naczyniu ubijamy śmietanę i dodajemy do wcześniej przygotowanej masy. Tak powstały kem dzielimy na dwie części.

Do jednej części dajemy kawę rozpuszczalną i wykładamy na ostudzony biszkopt. Formę wkładamy na 15 minut do lodówki. Gdy masa lekko stężeje nakładamy drugą część masy i wyrównujemy powierzchnię. Wkładamy do lodówki.

Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej i studzimy. Śmietanę ubijamy dodając pod koniec czekoladę. Wykładamy do tortownicy i równamy.

Ciasto wkładamy do lodówki najlepiej na całą noc.

Torcik możemy ozdobić bitą śmietaną i pokrojonymi orzechami laskowymi.

Smerfastyczny tort

Torcik, który nadał koloru w pewien szary dzień. Tylko niebieskiego, ale zawsze to kolor.

Wypiek na czasie, bo niebieskie ludziki zaatakowały kina a później moją lodówkę. Ciasto na niebiesko, może trochę chemiczne, ale każdemu dzieciakowi się spodoba.

Bawcie się smerfastycznie przygotowując ten torcik.

Oto przepis:

Smerfikowy tort

Spód:

- 200 g herbatników

- 150 g masła

 

Śmietankowa pianka:

- 500 ml śmietanki 36 %

- 2 galaretki szafirowe

- fix do śmietany

 

Ponadto:

- 2 galaretki niebieskie

- pianki marshmallow w kształcie smerfów

 

Masło topimy i studzimy. Herbatniki rozdrabniamy, najlepiej za pomocą blendera. Mieszamy masło z herbatnikami. Gotową masą wykładamy dno tortownicy. Wygładzamy powierzchnię i lekko dociskamy. Wkładamy do lodówki.

Galaretki szafirowe rozpuszczamy w 800 ml wody. Chłodzimy, by lekko stężała. Śmietanę ubijamy z fixem. Dodajemy powoli galaretkę i delikatnie mieszamy.

Tak powstałą piankę wykładamy do tortownicy wygładzając powierzchnię. Wkładamy do lodówki czekając, aż pianka się zsiądzie.

Pozostałe galaretki przygotowujemy według przepisu na opakowaniu i studzimy.

Wyciągamy tortownicę z lodówki. Układamy smerfikowe pianki i zalewamy galaretką.

Torcik najlepiej chłodzić całą noc, by galaretki dobrze się związały.