Czekolada, truskawki, czereśnie i kokosowa kruszonka na dodatek

Dziś nie będę pisać o tym, że dawno mnie tu nie było, że brakuje mi czasu. Czas się zawsze znajdzie, tylko trzeba dobrze zaplanować dzień.

Przygotowałam dla Was ciasto z truskawkami i czereśniami, ale owoce te można śmiało zastąpić innymi. Borówki czy malinki też się idealnie nadają. Przyznam, pierwszy raz zrobiłam ciasto drożdżowo- czekoladowe. Smakuje całkowicie inaczej niż tradycyjna drożdżówka z owocami i kruszonką.
Jeśli nie macie ochoty upiec takiej drożdżówki, to może chociaż pooglądacie zdjęcia?
Marta robi piękne zdjęcia – Dziękuję :*

07

Ciasto czekoladowo- drożdżowe z czereśniami i truskawkami

Ciasto:
- 75 dag mąki
- 30 dag cukru
- 4 jajka
- 20 dag masła
- 7,5 dag drożdży
- 450 ml mleka
- 20 gad czekolady deserowej
- 3 łyżki kakao
- skórka otarta z 1 cytryny

04

Kruszonka:
- 15 dag masła
- 15 dag cukru
- 15 dag mąki
- 10 dag wiórków kokosowych
- 2 łyżki kakao

Ponadto:
- 30 dag wydrylowanych czereśni
- 30 dag truskawek

06

Drożdże mieszamy z łyżką cukru, łyżką mąki i szklanką ciepłego mleka. Odstawiamy do wyrośnięcia. Masło roztapiamy i studzimy. Truskawki odszypułkowujemy i kroimy na połówki. Wiśnie drylujemy. Czekoladę kroimy na większe kawałki.
Do dużego naczynia przesiewamy mąkę i kakao. Dodajemy jajka i rozczyn z drożdży. Mieszając dodajemy masło, cukier i mąkę. Ciasto wyrabiamy przez kilka minut. Odstawiamy do wyrośnięcia ( ok. godziny).
Składniki na kruszonkę mieszamy ze sobą. Odkładamy
Gdy ciasto wyrośnie dodajemy czekoladę. Ciasto wykładamy na blachę ( 35×24) wyłożoną papierem do pieczenia. Układamy owoce i posypujemy kruszonką.
Ciasto pieczemy ok 40 minut w temperaturze 180 stopni.

05

Walentynkowy trójkącik- szampan, truskawki i czekolada ;)

Ten przepis zostawiłam sobie na sam koniec moich walentynkowych inspiracji. Chcę Wam zaprezentować bardzo efektowny deser, który zachwyca nie tylko swoim wyglądem, ale też zapachem. Kiedy przygotowywałam krem odurzyłam się aromatem szampana. Jego zapach unosił się w całym domu. A do tego truskawki, które przywołują odrobinę lata zimą. Czekolada, truskawki i szampan. Tak, to idealny walentynkowy trójkącik.

10968245_991921960841098_1138687059_n

 Walentynkowy deser

Czekoladowe miseczki

Składniki:

- 20 dag gorzkiej czekolady

Ponadto:

- 4 balony

Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej. Balony pompujemy, koniec zawiązujemy w supeł. Każdy balon zanurzamy w czekoladzie lub nakładamy czekoladę łyżką. Czekolada ma się znajdować do 1/3 każdego z balonów. Balony układamy na blaszce i wkładamy do lodówki na co najmniej dwie godziny.  Gdy czekolada dobrze stężeje, balony przebijamy i delikatnie wyciągamy. Tak powstaną czekoladowe miseczki, które napełniamy kremem.

10967871_991921957507765_1115390177_n

Krem:

- 3 żółtka

- 10 dag cukru

- 125 ml szampana

- 250 ml śmietanki kremówki

- 3 łyżeczki żelatyny

10968076_991921940841100_776104335_n

Żółtka ubijamy z cukrem i szampanem w kąpieli wodnej przez 7 minut. Po tym czasie miskę z masą jajeczną układamy nad naczyniem z zimną wodą i nadal ubijamy do oziębienia masy. Żelatynę rozpuszczamy w niewielkiej ilości gorącej wody i studzimy. Śmietankę ubijamy na sztywno, dodajemy masę jajeczną i żelatynę. Mieszamy do połączenia się składników. Kremem wypełniamy czekoladowe miseczki, dekorujemy truskawkami.

 

Ponadto:

- truskawki do dekoracji

Zdjęcia: Marta Filipowicz/ mia-art.pl

Słodka bezikowa Walentynka

Walentynki  już jutro. Można więc się trochę spiąć i przygotować, dla swojej drugiej połówki, coś wyjątkowego. Nie chodzi mi o to, by przygotować trzydaniową kolację, ale jedynie deser. Proponuję Wam cudny wypiek, z przepisem banalnie prostym. Wystarczy włączyć mikser i pozwolić się bezie dobrze ubić. A później wstawić do piekarnika i suszyć. Później przekładamy beziki najprostszą masą wśród możliwych- bitą śmietaną. Dekorujemy truskawką i gotowe! Tak niewiele, a gwarantuję, że Wasza Walentynka będzie zachwycona. Zatem, do dzieła!

 10958029_991921947507766_688791068_n

Bezikowe serduszko

Składniki na bezę:

- 3 białka

- 15 dag cukru

- 1łyżeczka soku z cytryny

- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

 

Białka ubijamy na sztywno, dodajemy po jednej łyżeczce cukru mieszając, aż cukier całkowicie się rozpuści. Dodajemy sok z cytryny i przesianą mąkę. Mieszamy. Na pergaminie rysujemy kształt serca ( u mnie wyszło 6 takich bez). Łyżeczką nakładamy piankę, tak by nie wystawała poza narysowany kształt.  Wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 120 stopni i pieczemy 1,5 godziny ( bez termoobiegu). Po tym czasie otwieramy piekarnik i studzimy bezę.

 

1624159_991921950841099_1106301842_n

Masa:

- 1 szklanka śmietanki 36 %

- 3 łyżki cukru pudru

- truskawki do dekoracji

 

Śmietankę ubijamy na sztywno, dodajemy cukier. Część gotowego kremu nakładamy na bezę, na wierzchu kładziemy drugi bezik. Nakładamy kolejną warstwę śmietanki i dekorujemy truskawkami.

 

Zdjęcia: Marta Filipowicz/ mia-art.pl

Truskawki, czekolada i bita śmietanka

Sezon na truskawki jeszcze trwa, więc może wypróbujecie mój przepis na roladę z bitą śmietaną i truskawkami. Zrobienie takiej rolady nie zabiera dużo czasu i nie jest takie trudne jak mi się wydawało. Przekonajcie się sami.

10394797_846750482024914_8389241344770890195_n

Rolada z bitą śmietaną i truskawkami

Biszkopt:

- 3 jajka

- ½ szklanki cukru

- ½  szklanki mąki pszennej

- 2 łyżki mąki ziemniaczanej

- 2 łyżki kakao

- łyżeczka proszku do pieczenia

Białka oddzielamy od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy po łyżeczce cukru i ubijamy aż się całkowicie rozpuści. Dodajemy żółtka i resztę przesianych składników. Biszkopt wylewamy na wysmarowaną masłem i oprószoną bułką tartą formę.

Pieczemy 25 minut  w temperaturze 180 stopni. Możemy wcześniej sprawdzić czy ciasto jest już upieczone za pomocą patyczka.

Gorący biszkopt przekładamy na ścierkę. Zawijamy ciasto w roladę razem ze ściereczką. Odstawiamy by się ostudziło.

10450163_846750505358245_1569382159613933720_n

Masa śmietankowa:

- szklanka śmietanki 30%

- 3 łyżki cukru pudru

- 2 łyżeczki żelatyny

- 20 dag truskawek

Żelatynę rozpuszczamy w małej ilości wody i studzimy. Śmietankę ubijamy z cukrem. Dodajemy żelatynę. Truskawki kroimy na większe kawałeczki i mieszamy je ze śmietanką.

Ciasto ostrożnie rozwijamy i smarujemy masą. Zawijamy i owijamy folią spożywczą. Schładzamy około dwóch godzin.

10473122_846750512024911_8311074058455328604_n

Ponadto:

- kilka truskawek

- tabliczka mlecznej czekolady

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, lekko studzimy i nakładamy na roladę. Truskawki kroimy w plasterki i dekorujemy roladę.

Tarta z truskawkami

Ciasto z truskawkami, masą budyniową i galaretką. Takie ciasto gościło u mnie w domu przez cały sezon truskawkowy. Nigdy się nie znudziło. Zmieniłam jego formę, a zamiast biszkoptu dałam kruche ciasto. Do ciasta dodałam startą skórkę z cytryny, dzięki czemu ciasto nabrało wyrazistości. Wyszła mi piękna tarta. Zresztą sami oceńcie.

10384042_846751002024862_4433774434032632772_n

Tarta z budyniem i truskawkami

 

Ciasto:

- 2 szklanki mąki

- ½ szklanki cukru

- 15 dag masła

- jajko

- skórka otarta z jednej cytryny

- szczypta soli

 

Z podanych składników zagniatamy ciasto. Owijamy je folią i wkładamy do lodówki na co najmniej 30 minut.

Schłodzone ciasto wałkujemy na wielkość formy do tarty. Wykładamy na  blachę, wyklejając ściśle jej boki. Ciasto przykrywamy papierem do pieczenia i wysypujemy surową fasolę lub ryż. Tarte pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 15 minut. Po tym czasie ściągamy papier z obciążnikami i pieczemy jeszcze przez 15 minut. Upieczony spód studzimy.

10409604_846750982024864_6752795844181237348_n

 

Nadzienie:

- 3 szklanki mleka

- 30 dag cukru

- 3 żółtka

- 3 łyżki mąki ziemniaczanej

- 3 łyżki mąki pszennej

- 20 dag masła

- dwie łyżki dżemu truskawkowego

 

Dwie szklanki mleka zagotowujemy. Pozostałą część mleka mieszamy z cukrem, żółtkami i mąką. Tak powstałą mieszankę wlewamy do gorącego mleka i mieszamy do momentu powstania gęstego budyniu. Studzimy.

Masło miksujemy na puch, dodajemy po łyżce budyniu. Gotową masę budyniową nakładamy na upieczony spód posmarowany wcześniej dżemem.

10423933_846750985358197_7472662790628307829_n

Ponadto:

- 50 dag świeżych truskawek

- galaretka truskawkowa

Truskawki kroimy w plasterki i układamy na masie budyniowej. Galaretkę rozpuszczamy według przepisu na opakowaniu. Tężejąca galaretką zalewamy owoce. Ciasto chłodzimy w lodówce.

Rabarbar, kokos i truskawki

Na specjalne zamówienie mojego niezastąpionego fotografa, miałam upiec ciasto z rabarbarem. Ja za rabarbarem nie przepadam, więc poszłam na kompromis i do ciasta dodałam też truskawki i kokos. Z tej kombinacji wyszło całkiem ciekawe ciasto, które kusiło zapachem zaraz po wyjęciu z piekarnika.

10155973_827801563919806_310058410093649702_n

Ciasto z rabarbarem i truskawkami

Składniki:

- 10 dag margaryny

- 10 dag cukru pudru

- 3 żółtka

- 6 łyżek mleka

- 15 dag mąki

- 5 dag mąki kukurydzianej

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

 

Ponadto:

- 3 białka

- szczypta soli

- 15 dag cukru

- 10 dag wiórków kokosowych

- 30 dag truskawek

- 30 dag rabarbaru

10270529_827801553919807_5221335346653221484_n

Margarynę ucieramy z cukrem na gładką masę. Dodajemy po jednym żółtku. Stale mieszając dodajemy mleko, obie mąki i proszek do pieczenia. Gotowe ciasto wykładamy do tortownicy (średnica 21 cm) wyścielonej pergaminem. Pieczemy 20 minut w temperaturze 180 stopni.

10300152_827801453919817_4592988798296485999_n

Z truskawek usuwamy szypułki,  myjmy i odstawiamy, by woda całkowicie odciekła. Kroimy na ćwiartki. Rabarbar myjemy, obieramy i kroimy na małe kawałki.  Białka ubijamy ze szczyptą soli. Stopniowo dodajemy cukier. Dodajemy wiórki kokosowe i owoce. Delikatnie mieszamy. Tak przygotowaną masę rozprowadzamy na podpieczonym spodzie. Ciasto wkładamy ponowie do piekarnika i pieczemy jeszcze 25 minut.

10365792_827801443919818_8861332731983345085_n

Truskawkowy tort Półlatki

Moja kochana bratanica skończyła pół roczku. Chciałam zrobić dla niej-  a może raczej dla gości, którzy przyszli do Półlatki- piękny tort. Jakiś czas temu zaczęłam eksperymenty z masą lukrową, więc pomyślałam, że taki tort może fajnie wyglądać. Tak byłam przejęta tym pieczeniem, tym żeby tort wyglądał pięknie, że zrobiłam tort próbny. Upiekłam biszkopt, nałożyłam masę masłową i lukier. Oj, nieźle się przy tym namęczyłam. Rozgniotłam w rękach gotową masę lukrową, ułożyłam ją na desce i drewnianym wałkiem zaczęłam ją rozpłaszczać. I bęc. Nie mogłam oderwać wałka od deski. Wszystko się polepiło! Zeskrobałam całą masę i spróbowałam zagnieść od nowa. W międzyczasie zerknęłam do skarbnicy wiedzy- Google. Znalazłam informację, że przy wałkowaniu masy cukrowej należy ją podsypywać cukrem pudrem. Pełna zapału, zaczęłam od nowa. Tym razem masę rozwałkowałam idealnie, ale była strasznie sucha- za dużo cukru. Odłożyłam wszystko, zrobiłam dwa głębokie wdechy… no może trochę więcej :) Znowu włączyłam komputer i wzięłam się za szukanie dokładnej instrukcji nakładania masy cukrowej na tort. Znalazłam kilka, ale jedna z nich wydawała się dla mnie najbardziej przystępna. I już wiedziałam co robiłam źle: do kształtowania masy cukrowej nie używa się drewnianego wałka czy deski. Najlepiej jest mieć silikonową matę i wałek. Cukier puder należy dawać po odrobinie. Ale co zrobić jak nie mam takiej maty, ani wałka? Przecież nie będę biegła do sklepu po cały profesjonalny sprzęt cukierniczy, który i tak nie gwarantuje sukcesu w zdobieniu tortu. Stwierdziłam, że dam sobie radę bez tego. I teraz już na spokojnie. Przygotowałam pędzelek, miseczkę z gorącą wodą, nóż do nakładania masy. Wyciągnęłam tort z lodówki. Zaczęłam zagniatać masę, trochę się natrudziłam, ale pod wpływem ciepła rąk przybrała pierwotną konsystencję. Na desce ułożyłam arkusz pergaminu, obsypałam go delikatnie cukrem i ułożyłam na nim spłaszczoną porcję masy. Posypałam ją lekko cukrem i przykryłam drugim arkuszem papieru. Zaczęłam wałkować, lekko. Co chwilę odrywałam papier, gładziłam powierzchnię lukry, gdy była taka potrzeba podsypywałam cukrem, przykrywałam papierem i odwracałam na drugą stronę. Robiłam tak, aż masa była na tyle duża, by obłożyć nią tort. Za pomocą pędzelka rozprowadziłam odrobinę wody po powierzchni tortu. Masę ułożyłam na środku. Wygładziłam górę tortu a następnie boki. Byłam pod wrażeniem, że masa tak ładnie się układa. Nadmiar lukru odcięłam nożem. Wygładziłam jeszcze całość i …usłyszałam  oklaski, gdzieś w mojej głowie. Byłam szczęśliwa, że się udało. Bogatsza o tą cukierniczą wiedzę wiedziałam, że mogę zabrać się za robienie tortu właściwego :)

Zdaję sobie sprawę, że tort mógł być niedopracowany. Mogłam zrobić kilka oczywistych błędów, z których nie zdaję sobie sprawy, a każdy cukiernik je od razu zauważy. Ale tak jak już pisałam, dopiero zaczynam moją przygodę z masą cukrową. Jak dla mnie, tort był ładny i byłam z niego dumna. A smakował świetnie! Może wypróbujecie chociaż samą masę w swoich wypiekach? A teraz po głowie chodzi mi myśl, że może zapiszę się na jakiś profesjonalny kurs robienia tortów…

Ps: Niestety nie mam zdjęć tortu w przekroju, bo musiałam go dostarczyć w całości dla mojej Półlatki

tort

 

Tort Oleńki

Biszkopt:

- 6 jaj

- ¾ szklanki mąki

- ¼ mąki ziemniaczanej

- 1 szklanka cukru

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

 

Masa truskawkowa:

- 500 ml śmietany 30%

- 50 dag serka mascarpone

- 15 dag cukru pudru

- ok. 60 dag mrożonych truskawek

- łyżka żelatyny

 

Ponadto:

- 50 dag białej masy cukrowej

- 25 dag masła

- 60  dag cukru pudru

- 2 łyżki wody

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na pianę. Dodajemy po łyżce cukru. Dodajemy kolejno żółtka i dalej mieszamy mikserem.  Dodajemy przesianą mąkę i proszek. Lekko mieszamy łyżką. Ciasto wylewamy do tortownicy (średnica 27cm) wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy ok 40 minut w temperaturze 170 stopni.

Zimny biszkopt wyjmujemy z formy i dzielimy na trzy blaty.

Truskawki rozmrażamy pozostawiając na kilka godzin na cedzaku. Miksujemy za pomocą blendera.  Żelatynę rozpuszczamy w ¼  szklanki gorącej wody. Studzimy. Śmietanę ubijamy i odstawiamy. Serek mieszamy z cukrem pudrem, dodajemy zmiksowane truskawki i żelatynę. Mieszamy do połączenia się składników. Dodajemy ubitą śmietanę i delikatnie mieszamy za pomocą łyżki.

Pierwszy blat  biszkoptu smarujemy połową masy. Przykrywamy drugim blatem i lekko dociskamy. Ponownie nakładamy masę i trzeci blat. Tak przygotowany tort odstawiamy na kilka godzin do lodówki.  Jeśli podczas nakładania masa wam spływa, nie przejmujcie się. Wstawcie ją na kilka minut do lodówki i poczekajcie aż nieco stężeje.

Gdy tort jest już schłodzony przygotowujemy masę masłową. Masło ucieramy mikserem, gdy jest już miękkie dodajemy cukier puder. Dopiero kiedy składniki się połączą dodajemy wodę. Tak przygotowaną masą obkładamy tort. Musimy to zrobić bardzo dokładnie, tak by każda część tortu była idealnie gładka. Tort wkładamy do lodówki, by masa stwardniała. Zajmie to kilka godzin.

Masę cukrową wyrabiamy w rękach. Spłaszczamy i umieszczamy między arkuszami pergaminu. Lekko wałkujemy, odklejamy pergamin i lekko posypujemy cukrem pudrem. Obracamy masę na drugą stronę i czynność powtarzamy. Gdy masa jest już rozwałkowana na pożądaną przez nas wielkość wyciągamy tort z lodówki. Za pomocą pędzelka zwilżamy wodą powierzchnię masy masłowej. Układamy na niej rozwałkowany lukier. Lekko dociskamy i za pomocą ruchów od środka do zewnątrz wygładzamy ciasto. Następnie oblepiamy boki tortu. Nadmiar masy lukrowej odcinamy. Następnie tort przyozdabiamy według uznania.

Wiem, że moja instrukcja jest niejasna. W najbliższym czasie postaram się przygotować moją instrukcję przyozdabiania tortu za pomocą masy cukrowej. Tymczasem podaję stronę, która mi pomogła w moich trudnych początkach z masą lukrową.

Upiekłam torcik dla…. samej siebie

Dziś są moje 27 urodziny. Z tej okazji upiekłam tort sama dla siebie. Może i bardzo prosty ale za to bardzo dobry.  Moja rodzinka też mnie nie zawiodła…dostałam drugi torcik. Tak oto, w tym roku świętuję na dwa ciacha.

I oby moje marzenia się spełniły. Tego sobie życzę.

 

 

 

Tort truskawkowy

Biszkopt:

- 2 jajka

- ½ szklanki cukru

- ½ szklanki mąki pszennej

- ¼ szklanki mąki ziemniaczanej

- 3 łyżki wody

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1 łyżeczka cukru waniliowego

 

Masa truskawkowa:

- 25 dag mascarpone

- ½ szklanki cukru pudru

- 5 łyżek żelatyny

- 300 ml śmietany kremówki

- skórka otarta z 1 cytryny

- 1 kg mrożonych truskawek

 

Ponadto:

- 100 ml śmietany kremówki

- 2 łyżki cukru pudru

 

Białka oddzielamy od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy po łyżeczce cukru i ubijamy aż się całkowicie rozpuści. Dodajemy żółtka, wodę i resztę przesianych składników. Biszkopt wylewamy na wysmarowaną masłem i oprószoną bułką tartą tortownicę o średnicy 27 cm. Pieczemy 20 minut  w temperaturze 200 stopni. Możemy wcześniej sprawdzić czy ciasto jest już upieczone za pomocą patyczka. Biszkopt odstawiamy by całkowicie się wystudził.

Truskawki rozmrażamy. Miksujemy blenderem do uzyskania jednolitej konsystencji.

Żelatynę rozpuszczamy w ½ szklanki wody i studzimy. Śmietanę ubijamy na sztywno. Ser mieszamy z cukrem pudrem, dodajemy skórkę z cytryny. Zmniejszając obroty miksera dodajemy powoli ubita śmietankę. Wlewamy rozpuszczoną żelatynę. Na koniec dodajemy truskawki. Mieszamy dokładnie i wylewamy na biszkopt. Wygładzamy powierzchnię i wkładamy do lodówki na co najmniej 4 godziny.

Przed podaniem dekorujemy ubitą śmietaną.

Doskonałe trio

Korzystając z tego, że dorwałam truskawki, dziś upiekłam coś z ich dodatkiem. Poniższe ciasto to połączenie trzech smaków, które uwielbia mój mąż. Czekolada, truskawki i beza… czy może być doskonalsze trio? Czekolada- na poprawę humoru, truskawki- dla zdrowia, a beza- hmmm, beza jest dla duszy ;)

Poniżej podaję przepis na browne z  soczystymi truskawkami zwieńczone delikatną bezą.

p61201621-1024x688

Brownie z truskawkami i bezą

Ciasto:

- 180 g masła

- 180 g gorzkiej czekolady, posiekanej

- 4 jajka, w temperaturze pokojowej

- 1 szklanka drobnego cukru do wypieków

- 1 cukier wanilinowy

- 120 g mąki pszennej

- 2 łyżki kakao

- 200 g truskawek

Masło roztapiamy, ściągamy z palnika i dodajemy wcześniej posiekaną czekoladę. Mieszamy do momentu całkowitego roztopienia i lekko studzimy.

Jajka ucieramy z cukrem i cukrem wanilinowym. Dodajemy mąkę i kakao, a pod koniec mieszania, przestudzoną czekoladę.

Ciasto wlewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia, wysmarowanym masłem. Układamy przepołowione truskawki.

Całość pieczemy w temperaturze 180ºC przez około 15 minut.

Ciasto powinno podpiec się i uformować lekko popękaną skórkę. Następnie przygotowujemy bezę.

Beza:

- 4 białka

- 250 g drobnego cukru

- 1 łyżka mąki ziemniaczanej

Białka ubijamy do uzyskania sztywnej masy dodając cukier. Pod koniec dodajemy mąkę ziemniaczaną. Ważne jest, by dodawać cukier łyżka po łyżce, długo mieszając po każdym dodaniu.

Bezę wykładamy delikatnie na podpieczone ciasto i wkładamy do piekarnika. Obniżamy temperaturę do 160ºC i pieczemy ok. 45, do momentu gdy beza się zarumieni i lekko popęka. Po tym czasie sprawdzamy, najlepiej wykałaczką, czy beza jest chrupka. Na patyczku nie powinno być żadnych śladów surowego ciasta.

Gdy ciasto jest już upieczone wyłączamy piekarnik pozostawiając je do całkowitego wystudzenia. Brownies osiąga właściwą konsystencję po całkowitym wystygnięciu, po kilku godzinach.

Ciasto odradzam przechowywać w lodówce, gdyż beza może stracić swoją chrupkość.

Z powyższego przepisu powstaje porcja odpowiednia do formy o wymiarach 23 x 27 cm.

A więc, Bon Appétit, jak mawiała Julia Child w filmie Julie & Julia

Owoc pożądania…

Zdobycie truskawek w lipcu, w moim przypadku, nie było łatwe. Od hipermarketów po miejskie targowisko- owocu pożądania brak. Chyba nie tylko ja miałam ochotę na truskawki, a ściślej mówiąc na tarte truskawkową, o której myślałam od tygodnia. Truskawki, oreo i bita śmietana…so delicious.

 

Tarta truskawkowa

Składniki na spód:
- 300 g ciastek Oreo
- 60 g masła

Składniki miksujemy do otrzymania masy o konsystencji mokrego piasku. Tak przygotowaną masę wykładamy do formy na tartę (najlepiej o średnicy 25 cm), którą wcześniej wysmarowujemy masłem. Masę wyrównujemy i wygładzamy tak, by ściśle przylegała do dna i boków. Schładzamy ok 30 minut.

Masa truskawkowa:
- 300 g truskawek
- 1/3 szklanki cukru
-  sok wyciśnięty z 1 cytryny
- 2 łyżki żelatyny w proszku
- 300 ml śmietany kremówki 36%, schłodzonej

Żelatynę rozpuszczamy w 1/4 szklanki wrzącej wody i odstawiamy.
W garnuszku umieszczamy truskawki, cukier, sok z cytryny. Podgrzewamy i, mieszamy. Następnie miksujemy blenderem na puree i doprowadzamy do wrzenia. Gorący sos ściągamy z palnika i dodać żelatynę, mieszamy, by się całkowicie rozpuściła. Wszystko studzimy do temperatury pokojowej.
Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno. Następnie powoli dodajemy do sosu truskawkowego i delikatnie mieszamy.
Masę truskawkową wykładamy na schłodzony spód. chłodzimy przez kilka godzin w lodówce, do stężenia.

Do dekoracji:
- 100 ml śmietany kremówki, 36%, schłodzonej
- 1 łyżeczka cukru pudru
- truskawki, do dekoracji

Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodajemy cukier puder.
Ozdabiamy tartę przy użyciu rękawa cukierniczego.
Ciasto przechowujemy w lodówce.